Na plaży Costa de la Luz w hiszpańskiej miejscowości Matalascanas testowany jest „inteligentny prysznic”, który ma pomóc ograniczyć zużycie wody. Aby z niego skorzystać, plażowicze musieliby zeskanować kod QR smartfonem lub wrzucić odpowiednią monetę. Problem w tym, że urządzenie przyjmuje tylko dwa nominały i nie wydaje reszty. Pomysł dwóch lokalnych inżynierów od początku budzi spore kontrowersje. Minutowy prysznic po wyjściu z morza miałby kosztować euro, co spotkało się z krytyką zarówno mieszkańców, jak i turystów. Dodatkowe wątpliwości budzi konieczność korzystania ze smartfona. – Świetny pomysł, tylko co mam zrobić z telefonem, kiedy już wejdę pod prysznic? – ironizował ktoś w rozmowie z „The Telegraph”.
Subskrybuj