Ryzyko prowokacji
Ukraińskie służby ostrzegają, że Moskwa może przygotowywać akcje sabotażowe z wykorzystaniem polskich symboli narodowych, które miałyby zostać przeprowadzone na terytorium Ukrainy. Według dostępnych informacji operacje te koordynuje rosyjskie GRU, a ich celem jest skłócenie Polaków i Ukraińców oraz wywołanie napięć między oboma narodami.
Rosyjskie służby od lat stosują prowokacje prowadzone pod fałszywą flagą, a obecnie planowane działania mają doprowadzić do incydentów, za które odpowiedzialnością próbowano by obarczyć Polaków.
Jak ostrzega instytucja:
Rosjanie dążą do przeprowadzenia tych prowokacji w dniach Konferencji o Odbudowie Ukrainy, która odbędzie się w dniach 25-26 czerwca w Gdańsku. Głównym celem wroga jest destabilizacja polityczna, tworzenie napięć i podziałów między Polską a Ukrainą.
Spór u UPA narzędziem Rosji
Rosyjska propaganda szybko podchwyciła decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kremlowskie media, w tym Pierwyj Kanał, zaczęły przedstawiać ukraińskiego prezydenta jako osobę niepożądaną w Polsce. Dodatkowe kontrowersje wywołało nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, co według analityków OSW może zostać wykorzystane przez Rosję w działaniach wojny informacyjnej.
Eksperci podkreślają, że Kreml od lat wykorzystuje historyczne spory i kryzysy zaufania do pogłębiania napięć między państwami. Obecna sytuacja stwarza warunki sprzyjające aktywności rosyjskiej agentury oraz próbom destabilizacji relacji polsko-ukraińskich.
Przeróbki AI
Planowane prowokacje na terytorium Ukrainy są jedynie częścią szerszej wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję. Równolegle do działań dywersyjnych trwa intensywna kampania dezinformacyjna wymierzona także w Polskę. Ukraińscy analitycy ostrzegają przed operacją prowadzoną w polskim TikToku, dotyczącą młodych Ukrainek mieszkających w Warszawie.
Według ekspertów w sieci publikowane są materiały wygenerowane przez sztuczną inteligencję, przedstawiające fikcyjne bohaterki w sposób stereotypowy i ośmieszający. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii nagrania sprawiają wrażenie autentycznych, co ma ułatwiać manipulowanie odbiorcami i wzmacnianie negatywnych emocji społecznych. Treści te kreują obraz Ukrainek jako osób nastawionych wyłącznie na korzyści finansowe i poszukujących zamożnych partnerów w Polsce.
Część zmanipulowanych filmów zdobyła już bardzo dużą popularność w mediach społecznościowych. Według ukraińskiego Centrum Zwalczania Dezinformacji materiały te są promowane przez rosyjską sieć dezinformacyjną „Matrioszka”, której celem jest podsycanie nastrojów ksenofobicznych oraz pogłębianie napięć między Polakami i Ukraińcami. Eksperci ostrzegają, że długotrwałe rozpowszechnianie podobnych treści może prowadzić do pogorszenia relacji społecznych i wzrostu wzajemnej nieufności.