R E K L A M A
R E K L A M A

Chwała pokonanym [FELIETON LISA]

70 lat po pierwszym Cudzie nad Wisłą, gdy Polska obroniła się przed bolszewikami, doszło do kolejnego cudu nad Wisłą, gdy po pół wieku Polska pogoniła bolszewików, czego 37. rocznicę będziemy obchodzili za kilka dni.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Urodzony w Polsce założyciel państwa Izrael, David Ben Gurion, powiedział kiedyś, że kto nie wierzy w cuda, nie jest realistą, co może się odnosić i do Izraela, i do Polski. U nas w ‘89 roku i w następnych latach okazało się przy okazji, że nie tylko nieszczęścia, ale i cuda chodzą parami.

Po cudzie 4 czerwca ‘89 roku nastąpił cud budowy nowej Polski oraz związany z nim cud gospodarczy. Wszystko razem złożyło się na największy sukces Polski i Polaków w historii.

Legenda 4 czerwca jest mi bardzo bliska, a przypomina mi o niej codziennie słynny plakat wyborczy „Solidarności” z tamtego czasu, który wisi u mnie w korytarzu. Nowa Polska dawała niewyobrażalne kilka chwil wcześniej szanse, z czego sam skwapliwie skorzystałem.

Za kilka dni, przy okazji rocznicy wyborów, znowu usłyszymy o wielkim tryumfie „Solidarności” oraz klęsce komunistów, co jest prawdą, ale tylko częściową. Ordynacja wyborcza sprawiła, że pod względem liczby mandatów w Sejmie, a szczególnie w Senacie, PZPR poniosła klęskę. Ale obóz władzy uzyskał wtedy miliony głosów, co pokazało, że po 45 latach PRL społeczne zaplecze tamtego ustroju wciąż było całkiem silne.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-06

Tomasz Lis