R E K L A M A
R E K L A M A

Żyć z tajemnicy Moai. Posągi upadłej kultury

Pamięć nie zna dróg powrotu. Za - wsze jest inaczej. I jest inaczej: 21 lat minęło, jak byłem na Rapa Nui (Wyspa Wielkanocna) o fladze podobnej do łodzi, księżyca, uśmiechu albo bumerangu, bo wróciłem. Raz przez to miejsce porwany nie chciałbym uwolnić się z aury tamtego wręcz intymnego uścisku tajemnicy, ale muszę – tak wiele się zmieniło.

Fot. Wikimedia

Nie mogło się nie zmienić, skoro na niedużej wyspie w kształcie pofałdowanego trójkąta zastygłej lawy porośniętej trawą, z jednym miasteczkiem Hanga Roa, lądują każdego dnia dwa duże samoloty z turystami, skądinąd na pasie przedłużonym przez Amerykanów, na wypadek gdyby musiał tu awaryjnie lądować prom kosmiczny NASA. A gdy rośnie liczba turystów, nieuchronny jest przypływ hotelowo-knajpiano-drogowej infrastruktury i większej zasobności, ale i odpływ ducha dawnego życia. Tak się stało na zagubionej na wodach Pacyfiku wyspie słynącej z posągów Moai. Tuziemcy okazują im szacunek, przekonani, że obdarzone są duchową mocą mana. Ich tajemnica do dziś nie została rozwikłana. Tkwi w nich zagadka odosobnienia ich twórców, upadku ich cywilizacji, głodu, wojen, wytrzebienie lasów przez rozrastającą się populację, co podchwycili ekolodzy, widząc w tym ostrzeżenie przed katastrofą ekologiczną, bezmyślnym niszczeniem zasobów naturalnych, o które Natura się upomni żeglarzem apokalipsy.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-04-17

Leszek Turkiewicz