Będziemy nadal zdecydowanie umacniać nasz status państwa posiadającego broń nuklearną w sposób nieodwracalny, jednocześnie agresywnie intensyfikując naszą walkę przeciwko wrogim siłom – oświadczył przywódca Korei Północnej podczas przemówienia wygłoszonego w poniedziałek przed parlamentem w Pjongjangu.
Kim Dzong Un podkreślił, że postrzega Koreę Południową jako głównego wroga i zamierza traktować ją w sposób zdecydowany. Zapowiedział, że każde działanie przeciwko interesom Korei Północnej spotka się z natychmiastową i surową odpowiedzią.
Kim reaguje na wojnę z Iranem
Associated Press zauważa, że dyktator w swoim wystąpieniu oskarżył Stany Zjednoczone o prowadzenie globalnej agresji i terroryzmu państwowego, odnosząc się przy tym do konfliktów na Bliskim Wschodzie. Zapowiedział również, że Korea Północna zwiększy swoje zaangażowanie w działania wymierzone przeciwko Waszyngtonowi, a od decyzji przeciwników zależy, czy dojdzie do konfrontacji, czy do pokojowego współistnienia. Kim Dzong Un zapewnił, że jego kraj jest przygotowany na każdą ewentualność.
Agencja dodała, że wypowiedzi Kima były kontynuacją jego lutowych deklaracji podczas Kongresu Partii Pracy, kiedy krytykował Seul, ale pozostawiał możliwość dialogu z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa, domagając się, aby Waszyngton zrezygnował z wymogu denuklearyzacji jako warunku rozmów.
Biuro prezydenta Korei Południowej, Li Dze Mjunga, podkreśliło w oświadczeniu, że bezpieczeństwo i dobrobyt obu Korei na Półwyspie Koreańskim można osiągnąć nie poprzez wrogość i konfrontację, lecz dzięki pokojowemu współistnieniu opartego na dialogu i współpracy.
Nuklearne ubezpieczenie na przyszłość
W swoim wystąpieniu dykator podkreślił, że rozwój arsenału nuklearnego i rakietowego w ostatnich latach był właściwym i uzasadnionym krokiem w obliczu przyszłych zagrożeń.
Pod koniec stycznia Kim Dzong Un odwiedził zakład zajmujący się produkcją materiałów nuklearnych oraz instytut broni jądrowej. Południowokoreańska agencja Yonhap wskazała, że na podstawie zdjęć można przypuszczać, że chodziło o zakład wzbogacania uranu, który Kim odwiedzał już we wrześniu ubiegłego roku.
Przywódca ocenił wtedy, że sytuacja bezpieczeństwa kraju pozostaje bardzo poważna, a długotrwała konfrontacja z głównymi przeciwnikami jest nieunikniona. W związku z tym uznał za obowiązek nieustanne wzmacnianie arsenału nuklearnego, który ma chronić suwerenność kraju, jego interesy oraz prawo narodu do rozwoju.