Dziecko z gorączką – POZ za dwa tygodnie
Zachorowało mi kilkuletnie dziecko – podejrzewałam grypę (gorączka itd. – później to się potwierdziło). W poniedziałek zadzwoniłam do przychodni POZ, żeby się umówić na wizytę u lekarza, ale zaproponowano mi termin za dwa tygodnie. Na moją uwagę, że do tego czasu dziecko albo samo wyzdrowieje, albo wyląduje na SOR, pani z recepcji powiedziała, że oddzwoni za chwilę. Rzeczywiście – po kilku minutach oddzwoniła i zaproponowała termin za dwa dni. Jaki jest czas na zbadanie dziecka w POZ w ramach NFZ? Co robić, gdy przychodnia proponuje w opisanej sytuacji termin np. za dwa tygodnie? Przecież to absurd! – Agnieszka Kowalska z Łodzi
Subskrybuj