R E K L A M A
R E K L A M A

Mroczna legenda Wiednia. Historia Wandy Kuchwalek

To nie będzie romantyczna opowieść, bo Gertruda Wanda Kuchwalek już za życia była mroczną legendą Wiednia. Fascynuje do dziś. Wyróżniała się wzrostem 175 cm, przykuwającą uwagę twarzą o bezczelnym spojrzeniu, no i strojem – nosiła kurtkę, kapelusz, męskie garnitury ze śnieżnobiałą koszulą i kowbojskie buty, w których chowała jedną ze swych „pomocy” – stalowy pręt. Tę broń, nóż i pistolet miała zawsze przy sobie. 

Wanda Kuchwalek /Źródło: YouTube

Do 1955 roku, kiedy Armia Czerwona opuściła Austrię, 2. dzielnica – Leopoldstadt – była radziecką strefą okupacyjną. Wanda przyszła na świat w styczniu 1947 roku w powojenną zimę, w cyrkowej budzie na terenach zrujnowanego parku rozrywki Prater. Nie była dzieckiem oczekiwanym – matka, cyrkowa akrobatka, zaklinaczka węży, zaszła w ciążę z radzieckim żołnierzem. Wanda nie poznała ojca. Prater, zniszczony podczas walk w kwietniu 1945 roku, był morzem gruzów, ruin, interesujących „placów zabaw” dla zdziczałych dzieci; także radzieckich bękartów. Stosy cegieł, leje po wybuchach, broń, hełmy, złom. Tam bawiły się „Gschroppen”, dzieci puszczone samopas, a niemal każdy 12-latek wymachiwał znalezioną bronią.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-18

Beata Dżon-Ozimek