R E K L A M A
R E K L A M A

Arc Raiders – ciche zaskoczenie w świecie gier online

Na pierwszy rzut oka Arc Raiders może wyglądać jak kolejna sieciowa strzelanka osadzona w postapokaliptycznym świecie. Ruiny, futurystyczne maszyny, garstka ocalałych ludzi walczących o przetrwanie — brzmi znajomo. Wystarczy jednak kilka godzin spędzonych z grą, by zauważyć, że Embark Studios celuje w coś więcej niż tylko powielanie sprawdzonych schematów.

Akcja gry rozgrywa się na zniszczonej Ziemi, gdzie ludzkość została zepchnięta do podziemi przez tajemnicze maszyny ARC. Gracze wcielają się w tzw. raiderów, którzy regularnie zapuszczają się na powierzchnię, by zdobywać surowce i sprzęt. Każda taka wyprawa to ryzyko, nie tylko ze względu na przeciwników sterowanych przez grę, ale także na innych graczy, którzy mogą pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie.

To właśnie napięcie jest jednym z największych atutów Arc Raiders. Gra nie zachęca do bezmyślnego biegania z palcem na spuście. Wręcz przeciwnie, często lepiej się wycofać, ominąć starcie albo przeczekać zagrożenie. Każda decyzja ma znaczenie, bo utrata zdobytego ekwipunku potrafi zaboleć. Dzięki temu rozgrywka jest wolniejsza, bardziej taktyczna i zwyczajnie wciągająca.

Na pochwałę zasługuje również oprawa wizualna. Świat gry jest surowy, momentami wręcz przytłaczający, ale właśnie to buduje klimat ciągłego zagrożenia. Ogromne maszyny patrolujące zrujnowane krajobrazy robią wrażenie, a dźwięk — od odgłosów walki po spokojniejsze momenty eksploracji — skutecznie podkręca atmosferę.

Nie oznacza to jednak, że Arc Raiders jest grą bez wad. Po dłuższym czasie da się zauważyć pewną powtarzalność wypraw, a tempo rozgrywki może nie przypaść do gustu fanom szybkich, dynamicznych strzelanek. To tytuł, który wymaga cierpliwości i nastawienia na ostrożną grę zespołową.

Mimo tego Arc Raiders wypada jak świeży powiew w gatunku gier sieciowych. Nie próbuje na siłę konkurować z największymi hitami, tylko spokojnie buduje własny styl. Jeśli twórcy dobrze poprowadzą dalszy rozwój gry, może się okazać, że mamy do czynienia z jedną z ciekawszych premier dla graczy szukających czegoś bardziej wymagającego i klimatycznego.

Wiktor Szczepaniak

2026-02-16

Angora