R E K L A M A
R E K L A M A

Deklaracje i wyraźne uniki Marty Nawrockiej. „Jestem za życiem, przeciwko aborcji”

Po raz pierwszy od momentu objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta jego żona Marta udzieliła obszernego wywiadu stacji TVN24. W rozmowie z Joanną Kryńską zdecydowała się opowiedzieć zarówno o swojej przeszłości w służbach, jak i o planach działalności publicznej. Było jednak jasne, że dziennikarka nie poprzestanie na wizerunkowych deklaracjach o „czynieniu dobra”. Padły pytania o hejt, wolność słowa, edukację zdrowotną, in vitro i aborcję. Odpowiedzi pierwszej damy – miejscami jednoznaczne, miejscami wymijające – pokazują, jaką linię światopoglądową zamierza reprezentować w Pałacu.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Od „wejść siłowych” do fundacji

Rozmowa zaczęła się od wątku osobistego. Kryńska wróciła do zawodowej przeszłości Nawrockiej w Krajowej Administracji Skarbowej. Przypomniała, że pierwsza dama mówiła wcześniej, iż jej praca „to nie była praca przy biurku”, lecz służba w terenie, często niebezpieczna. Pytanie było proste: czy tęskni za adrenaliną? Nawrocka przyznała: „Adrenalina jest nowa na pewno, ale bardzo dobrze wspominam 18 lat”. Opisywała „wejścia siłowe” na nielegalne punkty hazardowe, agresywnych ludzi „pod wpływem narkotyków, pod wpływem alkoholu”. – Nigdy nie było wiadomo, co nas czeka. Podkreślała profesjonalizm zespołu i fakt, że funkcjonariusze byli „pod bronią”, choć – jak zaznaczyła – nigdy nie musiała jej użyć. – Na całe szczęście nie było takiej sytuacji, że musiałam wyjąć broń (…). Tylko na strzelnicy.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-24

(AB)