Od „wejść siłowych” do fundacji
Rozmowa zaczęła się od wątku osobistego. Kryńska wróciła do zawodowej przeszłości Nawrockiej w Krajowej Administracji Skarbowej. Przypomniała, że pierwsza dama mówiła wcześniej, iż jej praca „to nie była praca przy biurku”, lecz służba w terenie, często niebezpieczna. Pytanie było proste: czy tęskni za adrenaliną? Nawrocka przyznała: „Adrenalina jest nowa na pewno, ale bardzo dobrze wspominam 18 lat”. Opisywała „wejścia siłowe” na nielegalne punkty hazardowe, agresywnych ludzi „pod wpływem narkotyków, pod wpływem alkoholu”. – Nigdy nie było wiadomo, co nas czeka. Podkreślała profesjonalizm zespołu i fakt, że funkcjonariusze byli „pod bronią”, choć – jak zaznaczyła – nigdy nie musiała jej użyć. – Na całe szczęście nie było takiej sytuacji, że musiałam wyjąć broń (…). Tylko na strzelnicy.
Subskrybuj