R E K L A M A
R E K L A M A

Trump przejął Davos. Jeden człowiek, globalny chaos

Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne w Davos zostało zdominowane przez jednego człowieka, który ma niezwykły talent do zamieniania polityki w spektakl, a spektaklu w globalny problem. Jednego dnia grozi przejęciem sojuszniczego terytorium, drugiego robi zamach na dotychczasową architekturę międzynarodowego ładu. 

Rys. Mirosław Stankiewicz

Pośród bankierów i liderów przyjeżdżających do Szwajcarii głównie po to, by nie powiedzieć niczego zobowiązującego, Donald Trump powiedział bardzo dużo. I z pełnym przekonaniem, że historia stoi po jego stronie. Najpierw była Grenlandia – strategiczny kawałek lodu. Potem przyszła kolej na pokój na świecie, który postanowił zaprowadzać po swojemu. Reszta państw musi teraz zdecydować, czy chce w jego działaniach uczestniczyć, czy się przed nimi bronić. Mark Carney, premier Kanady, przekonuje, że obrona ma sens: – Każdego dnia uświadamiamy sobie, że żyjemy w erze rywalizacji wielkich mocarstw. Że porządek oparty na regułach zanika. Że silni mogą robić, co mogą, a słabi muszą cierpieć, ile muszą (…). W obliczu tej logiki kraje mają silną tendencję do ulegania pokusom. Dostosowywania się. Unikania kłopotów. Liczenia na to, że posłuszeństwo zapewni bezpieczeństwo. Nie, nie zapewni.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-01-29

Ewa Wesołowska na podst.: The Conversation, Al Jazeera, Euronews, BBC