R E K L A M A
R E K L A M A
2026-01-11

Dwa oblicza spokojnego sąsiada. Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. I

Przełożona Aleksandry W. pojechała z koleżanką do jej mieszkania, ale nikt nie otwierał. Słychać było tylko dźwięk nieodbieranego telefonu. Powiadomiono policję, przypuszczając, że mogło dojść do zaczadzenia. W środku jednak nikogo nie było. Następnego dnia matka Aleksandry W. złożyła zawiadomienie o zaginięciu córki i wnuczki. Na komendę zgłosił się też mężczyzna, który, jadąc w kierunku

Katarzyna Binkowska
2026-01-07

Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercy byli pewni, że sprawa się przedawniła

Dramat rozegrał się 21 stycznia 1992 r. Kantor przy ul. Okrzei działał niespełna rok, ale miał już stałą klientelę. Właściciel Grzegorz C. zatrudnił w nim dwoje kasjerów: Cezarego Ł. i kasjerkę Annę. Ponieważ wtedy napady na kantory nie należały do rzadkości, pan Cezary zaopatrzył siebie i kasjerkę w broń, ale były to tylko pistolety gazowe.

Michał Fajbusiewicz
2026-01-02

Hejt po zabójstwie. W tym szaleństwie jest metoda?

Jej jedyne tłumaczenie: „Wnoszę o odroczenie terminu na czas nieokreślony, do czasu ekstradycji syna Bartosza z uwagi, iż obecnym moim tymczasowym miejscem zamieszkania jest Grecja”. Zwłoki porzucono w krzakach 17-letni Bartosz G. wyjechał z mazowieckiej Mławy do Grecji w ramach wymiany szkolnej dosłownie kilka dni po zaginięciu 16-letniej Mai. Wcześniej zdążył się jeszcze zobaczyć ze

Tomasz Patora
2025-12-29

Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony

Dziś o jednej z takich wypraw – z 16 kwietnia 1998 roku. Sześć dni później do komisariatu w Luboniu przyszła pani Anna N., zgłaszając zaginięcie 60-letniego męża, Janusza. Tego dnia wyjechał z poznanym z ogłoszenia handlarzem aut – 30-letnim Piotrem J. – oraz jego kierowcą. Mieli jechać do Niemiec po samochód, zabrali sporą gotówkę. „Schował

Michał Fajbusiewicz
2025-11-30

Popełniłem najcięższy grzech… Mołdawianin przed sądem cz. II

– Przyjechałem do domu mamy dzień wcześniej, żeby podlać ogród, i zostałem tam na noc. Rano miałem wracać na mszę świętą i położyłem się około godz. 23 spać na parterze. Kojarzę tylko, że w pokoju od kilku tygodni było otwarte okno. Wiem także, że w domu były moje bratanice. Obudziłem się nad ranem, bo poduszka,

Jacek Binkowski
2025-11-16

Podstępna, narastająca depresja. Mężczyzna zamordował żonę cz. II

– Gdyby tata był zdrowy i poczytalny, nigdy by się takiego czynu nie dopuścił. Moim zdaniem to, co się stało, jest skutkiem wypadku, którego doświadczyliśmy ponad 20 lat temu. Przecież wówczas doznał poważnego urazu mózgu i miał ciężką operację. Lekarze wtedy mówili, że miał dużo szczęścia, że z tego wyszedł. Co prawda, jak wrócił do

Katarzyna Binkowska
2025-11-09

Narastająca frustracja i natrętne myśli. Mężczyzna zamordował żonę cz. I

Jak później zeznawał świadek, wezwał też pogotowie, a jego sąsiad Zbigniew G. chodził cały czas po mieszkaniu od salonu do kuchni. – Wyglądało to tak, jakby mnie obserwował. W ogóle się nie odzywał. Zauważyłem tylko, że wciąż pociera ręce. Gdy poprosiłem go, żeby się nie ruszał, stanął przy ciele swojej żony. A później, jak przyjechały

Katarzyna Binkowska
2025-11-02

Błąd na całe życie… Szokująca zbrodnia rodziców Cz. II

– Ciągle wyrzucam sobie, że nie dopilnowałem dziecka, nalewając wrzątku do brodzika i schodząc do piwnicy. To był mój błąd, który zostanie ze mną do końca życia. Polewanie pleców chłodną wodą Sędzia Adam Radziszewski, przewodniczący składu orzekającego, zapytał, dlaczego po wystąpieniu oparzeń nie wezwano pomocy – ani niezwłocznie, ani w późniejszym czasie. – Początkowo po

Jacek Binkowski
2025-10-27

Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Życzliwy, bezkonfliktowy człowiek…

Pan Stanisław mieszkał samotnie w niewielkim mieszkaniu socjalnym przy ul. Lelewela w Słupsku. Choć nie był jeszcze w podeszłym wieku, od dawna pozostawał na rencie. Blok miał złą opinię – zamieszkiwał go tzw. element – ale Stanisław wyróżniał się nienagannym prowadzeniem i niezłą sytuacją finansową. Renta była wysoka, a dodatkowo dorabiał jako nocny stróż. Według

Michał Fajbusiewicz
2025-10-25

Bierne obserwowanie, jak dziecko umiera w cierpieniach. Szokująca zbrodnia rodziców Cz. I

Od pewnego czasu Danuta Ch. bezskutecznie próbowała nawiązać kontakt z wnuczką, ale ta nie odbierała od niej telefonów. Raz tylko przypadkowo spotkały się na poczcie, ale Karolina W. unikała z nią rozmowy. Babcia była zaniepokojona, bo wcześniej wnuczka skarżyła się, że jej partner ją pobił. Kobieta nie była zadowolona z nowego związku Karoliny i zachęcała

Angora