Zatelefonował do Ośrodka Pomocy Społecznej. Gdy pracownicy interweniowali w tej sprawie u matki dziecka, chłopiec się nagle odnalazł. Był w takim stanie, że natychmiast zadzwoniono po pogotowie. Kacper K. został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono skrajne niedożywienie. Ważył zaledwie 9,8 kg. Był też znacznie odwodniony, miał łuszczącą się skórę i odleżyny. Przetransportowano go do specjalistycznej
Tag: wokanda
Zbrodnia dla kaprysu? Gwałt i uduszenie nastolatki cz. II
Mateusz H. przyznał się do zabójstwa, ale zaprzeczył, że zgwałcił swoją ofiarę, gdy jeszcze dawała oznaki życia. – Moje ręce pozbawiły ją przytomności, a lina pozbawiła życia. Do stosunku seksualnego doszło dopiero później – powtórzył to, co wyjaśniał w śledztwie. Nagły przypływ „empatii” Oskarżony potwierdził też, że nieznajomą mu dziewczynę spotkał na przystanku autobusowym. –
Rzut monetą w sprawie śmierci. Gwałt i uduszenie nastolatki cz. I
A później obudził ją i poszli razem do poczekalni dworcowej. Tam 19-latek miał zaproponować 18-latce, że pojadą do jego mieszkania w Radzionkowie, żeby mogła wytrzeźwieć i wrócić w lepszym stanie do domu. Zwłaszcza że zgubiła torebkę z kluczami i telefonem komórkowym. Dziewczyna zgodziła się i wsiedli do kolejnego autobusu. Zajęte łóżko Gdy dojechali na miejsce,
Przeprosiny zapisane w notesie… Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. II
– O zaginięciu Oli i Oliwii dowiedziałem się 11 lutego 2022 roku, a po jakimś czasie spotkałem oskarżonego. Zapytał mnie, co słychać i na jakim etapie są poszukiwania. Prawdę mówiąc, chciałem mu odpowiedzieć, że wszyscy szukamy też haków i dowodów na niego, ale się powstrzymałem. Powiedziałem tylko, że sprawdzane są wszystkie wątki. On wtedy odpowiedział:
Dwa oblicza spokojnego sąsiada. Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. I
Przełożona Aleksandry W. pojechała z koleżanką do jej mieszkania, ale nikt nie otwierał. Słychać było tylko dźwięk nieodbieranego telefonu. Powiadomiono policję, przypuszczając, że mogło dojść do zaczadzenia. W środku jednak nikogo nie było. Następnego dnia matka Aleksandry W. złożyła zawiadomienie o zaginięciu córki i wnuczki. Na komendę zgłosił się też mężczyzna, który, jadąc w kierunku
Bezinteresowne pomaganie przyjaciółce? Zorganizowana grupa przestępcza cz. II
Główny oskarżony Igor C. przyznał się – podobnie jak w śledztwie – do stawianych mu zarzutów, ale odmówił składania przed sądem wyjaśnień i odpowiadania na pytania stron. Potwierdził jednak wszystko, co mówił w postępowaniu przygotowawczym, i oświadczył, że żałuje swoich czynów. Do sądu został doprowadzony z aresztu. Również oskarżona Marta B. przyznała się do winy,
Tragiczna wyprawa po flagi. Jedna osoba zginęła podczas bójki
Jako że padał deszcz, przesunięto godzinę rozpoczęcia pierwszego meczu. Na trybunach czekało kilkaset osób. W tym czasie na parkingu nieopodal Radłowa z prywatnych aut do zamówionych busów przesiadali się kibole z wrogich Unii i Wiśle klubów: BKS-u Bielsko-Biała, Beskidu Andrychów i Zagłębia Sosnowiec. Wszyscy byli ubrani w białe koszulki i kominiarki. Mieli też przy sobie
Mieszane uczucia. Uczucie mimo usiłowania zabójstwa
Oskarżony i pasażerka Aldona P. byli parą. Mieszkali razem od kilku miesięcy. Seicento, które uległo wypadkowi, kupili za 2 tysiące złotych na spółkę. Pod koniec września 2024 roku przyjechali tym samochodem do znajomych. Podczas spotkania pito alkohol. Początkowo para planowała wrócić do siebie autobusem, ale ostatecznie wsiedli do swojego auta. Trzy minuty Prokuratura Rejonowa w
Były polityk skazany. Sprawa wyłudzaczy kamienic
Proces rozpoczął się w styczniu 2018 roku. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas ośmioro oskarżonych. Dwoje z nich nie doczekało wyroku, zmarło. Oprócz Zbigniewa Ł. czołowe pozycje w grupie zajmowali również Marek S., skazany na cztery lata i osiem miesięcy więzienia, oraz Marcin K., skazany na trzy lata i pięć miesięcy pozbawienia wolności. – Nie ma wątpliwości, że
Popełniłem najcięższy grzech… Mołdawianin przed sądem cz. II
– Przyjechałem do domu mamy dzień wcześniej, żeby podlać ogród, i zostałem tam na noc. Rano miałem wracać na mszę świętą i położyłem się około godz. 23 spać na parterze. Kojarzę tylko, że w pokoju od kilku tygodni było otwarte okno. Wiem także, że w domu były moje bratanice. Obudziłem się nad ranem, bo poduszka,