Barbara Górecka zobaczyła kiedyś na kołdrze swej śpiącej córki nietoperza i wpadła w panikę. Prała potem tę kołdrę w różnych proszkach, żeby uniknąć zakażenia, bo nietoperze roznoszą choroby. Nikt już nie pamięta, jak to potem poszło, ale zaczęła czytać o nietoperzach, zaczęła je obserwować i pomyślała, że warto im pomagać. Mało kto wie, że spora grupa tych ssaków pada ofiarą srok
Tag: reportaż
Mroczna tajemnica lasu. 14-latek zamordował rówieśniczkę
Kiedy wrócili do domu na wieś, szukała w sieci, co może kupić nazajutrz w galerii handlowej, mieli tam pojechać znów całą rodziną. – Idę na wioskę – powiedziała do taty późnym popołudniem. – Jak wrócę, powiem ci, co wybrałam na zakupy. Po kilku godzinach, kiedy Wiktoria nie wracała, rodzice zaczęli się martwić. Wieś Linie koło
Hobby czy szpiegostwo? Fotografowie Kremla
Dwadzieścia lat więzienia – taka kara będzie groziła emerytowanemu wojskowemu z Polski, którego w połowie marca grecka policja zatrzymała pod podejrzeniem szpiegostwa na rzecz Rosji. Intensywne dochodzenie ma wyjaśnić, czy mundurowy popełnił głupi błąd, czy faktycznie dostarczał rosyjskiemu wywiadowi ściśle tajnych informacji na temat obronności państwa NATO. Nie jest jedynym naszym rodakiem, którego związki ze
„Jesteś czysty, wychodzisz na wolność”. Kto próbował wydobyć z aresztu Sebastiana M.?
We wrześniu ub.r. ruszał – w pełnej kamer sali sądu w Piotrkowie – proces pirata drogowego z autostrady A1. Ledwie kilka miesięcy wcześniej 33-letniego Sebastiana M. udało się po prawniczo- -dyplomatycznej walce ściągnąć do Polski. Starania o jego ekstradycję z Dubaju, gdzie uciekł bezpośrednio po wypadku, trwały prawie dwa lata. Katarzyna Hebda, obrońca oskarżonego, już
Pół Polski mieszka nielegalnie. Niski sufit może doprowadzić do eksmisji
Artur – brat Karoliny – mieszka tu od zawsze, czyli od urodzenia. Dziadek wybudował dom w 1971 roku i testamentem podzielił go tak, że poddasze dostał jego żyjący dotychczas brat, czyli wiekowy już stryjek, a podpiwniczenie i pierwsze piętro przypadły wnukom, czyli Karolinie i Arturowi (rodzeństwo taki podział zgodnie ustaliło). Ponieważ pani Karolina prowadzi rodzinne
Nie potwierdzamy winy. Spychoterapia w praktyce
6 listopada ubiegłego roku Daniel Kowalewski poszedł – jak co dzień – do siłowni w centrum Warszawy. 49-letni dziś mężczyzna był wysportowany od zawsze, ale od kilku lat zaczął mieć poważne kłopoty ze zdrowiem, które zaczęły się od kolana. Zanim lekarze zorientowali się, że przyczyną promieniującego bólu są zmiany zwyrodnieniowe biodra, minął szmat czasu. W
Sprawa adwokata, która wstrząsnęła Polską. Zabił i obwinił ofiary
Policjanci przyjechali, zabezpieczyli ślady i wydali zdawkowy komunikat. Do opinii publicznej przebił się jednak inny – opublikowany w sieci kilka godzin później przez domniemanego sprawcę. Na dwóch filmikach adwokat kierowca wystosował apel: „Uświadommy sobie, kochani, bo wszyscy mówią, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy [stanowią główne przyczyny wypadków – przyp.
Stalker w pończochach. Białostocki Romeo budzi strach
– Nie znałam tego faceta, nigdy go nawet nie widziałam – relacjonuje tę noc kobieta. – Zdziwiłam się, ale po chwili pomyślałam, że najlepiej będzie, jeśli to zmilczę i zablokuję numer nadawcy. Tak zrobiłam, ale w ciągu kolejnych godzin dostałam z innych numerów całą serię „selfie”: zdjęć i filmów tego samego faceta. I podpis: „Cześć
Olkowi nikt nie pomógł. Pastwienie się nad 19-latkiem
Olek mieszkał z mamą i dwiema siostrami w kamienicy w centrum miasta. Był uczniem klasy maturalnej technikum, marzył, żeby zostać spawaczem światłowodów i zdobywał kolejne certyfikaty, by przygotować się do przyszłej pracy w zawodzie. Jego ojciec zmarł, gdy chłopak miał zaledwie dziesięć lat, więc od tego czasu całkowitą opiekę nad trójką dzieci przejęła samotnie mama,
Matka podejrzanego o zabójstwo straci dom za hejt?
– Postawa Katarzyny G., świadcząca o ślepocie moralnej, braku empatii i skrupułów, powinna się spotkać z adekwatną reakcją prawną – uzasadniała wyrok sędzia Emilia Dolińska z płockiego Sądu Okręgowego. I szczegółowo opisywała zachowanie matki Bartosza G. podejrzanego o zamordowanie 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. W skrócie: pozwana robiła wszystko, by zbudować i utrwalić fałszywy obraz