2024-04-06

Krystyna Szostek-Radkowa. Największe osiągnięcie polskiej wokalistyki

Była rodowitą Ślązaczką, wykształconą przez siostry Faryaszewskie, Adę Lenczewską i Wandę Łozińską w katowickim Konserwatorium. Ojciec – również śpiewak, mąż Ludwik Radek – skrzypek w Operze Śląskiej i Filharmonii Narodowej, a córka Jolanta – sopran liryczny. Nie tak jak Matka – wybitny mezzosopran, a nawet alt – z karierą międzynarodową równą późniejszej karierze Stefanii Toczyskiej.

Sławomir Pietras
2024-03-26

Profesorka wokalistka. Wspomnienie Olgi Olginy.

Urodziła się w Petersburgu, gdzie spędziła dzieciństwo i młodość, otrzymawszy solidne wykształcenie konserwatoryjne w zakresie fortepianu i śpiewu. Mając zaledwie 18 lat, zadebiutowała w roli tytułowej w Traviacie. W latach dwudziestych śpiewała w Operze Warszawskiej, a za dyrekcji Zygmunta Latoszewskiego w Operze Poznańskiej, gdzie po wyjściu za mąż zrezygnowała ze sceny w połowie lat trzydziestych.

Sławomir Pietras
2024-03-24

„Primadonna”. Niestosowna „biografia” Bogusława Kaczyńskiego

Całe szczęście, że nie umrzemy jednocześnie (co zapewne jeszcze przed nami), bo nie miałby kto prostować głupot, które niektórzy pozostali przy życiu chcieliby wypisywać po naszej śmierci. Taki los spotkał obecnie Bogusława Kaczyńskiego. Moja wypowiedź zostanie pozbawiona sentymentu, żałoby po przyjacielu (z tym różnie bywało) czy prostowania przeinaczeń i nieścisłości, których znalazłem mnóstwo w trzymanej

Sławomir Pietras
2024-02-26

„Halka” w Operze Królewskiej. Kontynuacja tradycji

Już ponad dwa wieki towarzysząca losom Polaków narodowa opera Halka powstawała stopniowo, od domowego wykonania koncertowego w roku 1848 w Wilnie i pierwszego scenicznego w 1854 roku (stąd dwuaktowa wersja wileńska), aż po tryumfalną premierę warszawską 1 stycznia 1958 roku, czteroaktową, z dopisaną oracją Stolnika, arią „Gdybym rannym słonkiem”, mazurem, tańcami góralskimi i dumką „Szumią jodły na

Sławomir Pietras
2024-02-06

Delfina Ambroziak. Pożegnanie z uśmiechem i przez łzy

Kiedyś wypełniała w teatralnym dziale kadr jakąś ankietę, podając datę urodzenia, z której wynikało, że urodziła swego jedynego syna Jacka, mając… 2 lata! Wezwana do mnie dowiedziała się, że jeśli nie skoryguje zeznania, to zawiadomię milicję, bo fałszowanie danych jest przestępstwem. Sprostowała, ale okazało się, że wpisała nową datę, z której wynikało, że urodziła Jacka,

Sławomir Pietras
2024-01-15

W Nowy Rok z sopranem i batutą. Wielkie muzyczne zaskoczenie

Począwszy od świetnej formy coraz młodszego zespołu poznańskich filharmoników, którego grę można było szczególnie precyzyjnie przetestować w repertuarze popularnym, dobrze znanym, a granym tego wieczoru po mistrzowsku (Rossini, Donizetti, Verdi, Bizet, Gounod, Strauss, Lehár, Offenbach). Najbardziej obawiałem się nieznanego mi nazwiska jedynej występującej solistki. Pojawienie się na estradzie Magdaleny Stefaniak wprawiło mnie w osłupienie, że

Sławomir Pietras
2024-01-09

Muzyczny Berlin na przełomie roku. Okiem Sławomira Pietrasa

Do wykonania tego dzieła dobiera się zazwyczaj głosy solowe o nie najpiękniejszym brzmieniu, ale za to supermuzykalne i śpiewające stylowo. Takimi właśnie byli: Simone Schneider (sopran), Marina Prudenskaya (alt), Klaus Florian Vogt (tenor) i Christof Fischesser (bas). Za to rewelacją wieczoru okazał się holenderski dyrygent Jaap van Zweden, który berlińską Staatskapelle poprowadził wzorowo, choć w

Sławomir Pietras
2023-12-29

Wybitny reżyser napisał książkę. Moje uwagi do „Białego Wieloryba”

Ponieważ jest reżyserem prawie wybitnym, był moim wieloletnim towarzyszem pracy w teatrach Wrocławia, Łodzi, Warszawy i Poznania, a poza tym od lat uporczywie uważa, że nie lubię jego żony Izadory. Po przeczytaniu tej książki postanowiłem jednak opublikować szereg swych uwag. Oto one: 1. Narzekanie, że nie lubię Izadory, jest piramidalnym nieporozumieniem. Była tancerką zespołową, najpierw

Sławomir Pietras
2023-12-06

Niedoścignione belcanto. 100. rocznic śmierci Marii Callas

Urodziła się sto lat temu – 2 grudnia 1923 roku – są więc okazjonalne wspominki, specjalne wydania pism, a jej najpiękniejszy głos XX wieku znowu zabrzmiał w stacjach radiowych i telewizyjnych. Pierwszy raz zaśpiewała w Operze Paryskiej 65 lat temu. Wydarzenie transmitował na żywo jedyny wtedy kanał telewizji francuskiej ORTF. Na widowni byli Charlie Chaplin, Jean Cocteau, Brigitte Bardot, a

Leszek Turkiewicz
2023-12-06

„Raj utracony”. Dzieło wybitne, ale i nudne

Niepodobna nakłaniać publiczność operową XXI wieku do wysłuchiwania blisko czterogodzinnego utworu muzycznego Krzysztofa Pendereckiego, momentami pięknego, w swym monumentalizmie przewlekłego, choć mistrzowsko ilustrującego tyrady występujących postaci, które nie tyle rozmawiały ze sobą, co głównie prawiły kazania i wygłaszały sentencje, zapewne mądre i ponadczasowe, ale osłabiające dramaturgię dzieła, przez to trudnego do wyreżyserowania. Zastanawiam się, jakich

Sławomir Pietras