R E K L A M A
R E K L A M A
2026-04-28

Gambit Cenckiewicza. Rezygnacja, która zaskakuje

Gambit to termin szachowy, który zdobył niezwykłą popularność w polskiej publicystyce. Naczytałem się już o gambitach Tuska, Kaczyńskiego, Hołowni i wielu innych polityków. Dziennikarze najczęściej używają go jednak błędnie – jako synonimu chytrości, cwaniactwa albo wyprzedzania ruchów przeciwnika. Tymczasem gambit oznacza świadome poświęcenie materiału, zazwyczaj pionka, po to by wciągnąć przeciwnika w pułapkę i przejąć

Jan Rojewski
2026-04-26

Afrykańska pielgrzymka papieża. Leon XIV wraca do źródeł

Podróż duszpasterska do Afryki to wejście w świat, który dla większości Europejczyków pozostaje tajemnicą: pełen postkolonialnych napięć, a zarazem dynamiczny i religijnie żywy. Biały człowiek w białej szacie przybywa nie jako pan ani nauczyciel cywilizacji, lecz jako ktoś, kto wie, że także język Ewangelii bywał kiedyś haniebnie uwikłany w logikę kolonialnej dominacji. Leon XIV poleciał z intencją, by przypomnieć Europie o ofiarach jej kolonializmu i wezwać do

ANS
2026-04-25

Hymny narodów świata. La Rioja

Dopiero we wczesnych latach XX wieku dotarła tu silniejsza fala imigracyjna – głównie przybysze z Syrii i Libanu. Wcześniej znaczący był wzrost populacji pochodzenia afrykańskiego, niewolniczego. Kiedy wyczerpały się zasoby lokalnej siły roboczej, zastąpiono ją importem z Afryki. 

Henryk Martenka
2026-04-19

Hymny narodów świata. Floryda

Na wybrzeżu Florydy lądowali pierwsi Europejczycy, którzy zakładali tu osady i faktorie. Jednym z pierwszych był Hiszpan Juan Ponce de León w 1513 roku. To on – zachwycony widokiem zielonego i ukwieconego krajobrazu – nazwał ten nowy ląd la Florida. Europejski wkład w rozwój Florydy to chrześcijaństwo, bydło, konie, owce i język kastylijski. Oraz wirusy, które spowodowały, że z 700-tysięcznej liczby rdzennych mieszkańców po 200 latach

Henryk Martenka
2026-04-16

O niepełnej spowiedzi wielkanocnej [FELIETON MERTENKI]

Ciągle obowiązuje zasada, że wiele „niewygodnych” epizodów własnej historii można pominąć. Tak już bywało: wypieraliśmy, pomijaliśmy, unicestwialiśmy. Sztandarowym przykładem są postacie polityków, „znikające” z oficjalnych fotografii, co praktykowano w Berlinie, Moskwie i Warszawie. Był człowiek, a nagle go nie było… Dla historyka to przestępstwo, bo jakże wycinać kogoś, kto był? Kłamać, że go nie było?

Henryk Martenka
2026-04-15

Według Mroziewicza. Socialismo o muerte

Wśród wielu innych intelektualistów entuzjastą rewolucji był Jan Paweł… Sartre. Castro przypomniał sobie wtedy zawołanie z Paryża 1789 roku: Wolność, Równość i Braterstwo albo Śmierć. Wziął z tego hasła tylko czwarty człon, a trzy pierwsze zastąpił jednym: OJCZYZNA. Słuchacze wystąpienia Fidela odkrzyknęli: Venceremos! Zwyciężymy! Ta obietnica powtarzana oficjalnie miliony razy czeka ciągle na spełnienie, choć bliżej

Krzysztof Mroziewicz