W tygodniku Do Rzeczy znalazłem nową definicję słowa „dobroduszny”: Celem wojny – jak dobrodusznie wyjawił to prezydent Nawrocki – jest zabicie jak największej liczby Rosjan. „Serce na dłoni” to jest teraz mieć na niej serce wroga. Po Nawrockim takiej akurat delikatności jeszcze można się było spodziewać, ale tymczasem i premier Tusk wygłosił, jak jeszcze nigdy, nieporównanie mocną deklarację o
Tag: Francja
Dżihad i dzicz [FELIETON LISA]
Powody tej degradacji są rozmaite, ale jest też jeden wspólny – wielka inwazja przeważnie muzułmańskich imigrantów, w większości – a przynajmniej w sporej części – nieprzystosowanych do funkcjonowania w świecie zachodnich reguł i wartości. Dwa lata temu pojechałem do Londynu na finał Ligi Mistrzów i byłem absolutnie wstrząśnięty tym, że to miasto w tak niewielkim
Od Włoch po Albanię. Młodzi Europejczycy wyszli na ulice
W Paryżu zamknięto newralgiczne miejsca, m.in. Plac Bastylii, a protestujących skierowano na obrzeża miasta. Wiele sklepów zabarykadowało się przed atakami. Tym razem frekwencja była niższa, ale w samej stolicy ulicami szło 110 tysięcy ludzi. Nie wszędzie jednak panował spokój. W Lyonie policja użyła gazu łzawiącego, w Nantes i Nicei armatek wodnych, a w Grenoble zamaskowani sprawcy zaatakowali kilka sklepów. Podczas kontroli konfiskowano noże, broń pneumatyczną, karabiny, a
Polsko-francuski sojusz małżeński (i naukowy). Trzy pytania do ANNY SAIGNES
1. Żyjesz w małżeńskiej relacji z Francuzem. Czy i jak wpływa to na twoją tożsamość narodową, kulturową, zawodową, na twoją szeroko rozumianą polskość? Przeprowadziłam się do Francji, gdy miałam dziesięć lat. Od tego czasu minęło już niemal pół wieku. Męża poznałam na samym początku studiów, jakieś czterdzieści lat temu. Nie wiem, który z tych faktów w większym stopniu wpłynął na moją
Kuchnia czterech pór roku. Jesień po francusku
W jego mianowniku znajdują się kuchnie narodowe, które składają się z dwóch warstw, albo, jak ktoś woli, z wartości pionowych i poziomych. Te pierwsze tworzą przepisy zależne od pór roku, te drugie zaś potrawy przyrządzane według regionalnych receptur. Przyjrzyjmy się zatem „pionowemu” wymiarowi tego kulinarnego mianownika, a właściwie jednemu z jego elementów. Oto kilka propozycji kuchni francuskiej na jesienne smuteczki, nostalgie i szeleszczące pod stopami złote liście na parkowych alejkach.
W poszukiwaniu (s)traconej duchowości. Papież odwiedził Francję
Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych 267. następca św. Piotra pielgrzymował do kraju „najstarszej córy Kościoła”, gdzie już w II wieku wprowadzono chrześcijaństwo. I choć francuskie kościoły pustoszeją i niszczeją, a katolicyzm dryfuje ku religii mniejszościowej – jego liczba wyznawców zbliża się do liczby muzułmanów razem z żydami i buddystami – to papieża przyjęto entuzjastycznie, ba, takiego
Francuskie szkoły w ogniu. Protest młodzieży przerodził się w przemoc
Mobilizacja rozpoczęła się 17 września w regionie paryskim. Początkowo były to lokalne protesty na przedmieściach. W liceum Saint-Exupéry w Créteil, zablokowanym 21 września, uczniowie upominali się o elementarne sprawy: brakowało zastępcy dyrektora, pielęgniarki i osób wspierających młodzież z niepełnosprawnościami. W liceum Paul Éluard w Saint-Denis uczniowie opowiadali dziennikarzom o brakujących nauczycielach, stołach i krzesłach, toaletach bez papieru i mydła, bibliotece, która może przyjąć jednocześnie zaledwie osiem osób, choć szkoła
Dziura. Georges Perec – pisarz zbudowany z pustki i utraty
Urodziłem się… Ile dziesiątek, setek razy napisałem to zdanie? Nie pamiętam. Wiem, że zacząłem dość wcześnie, jeszcze zanim projekt autobiograficzny przybrał określoną formę. Urodziłem się. Na ogół żyje się dalej. Ten piękny początek zmusza do uściśleń, wielu uściśleń… Urodził się i zmarł w Paryżu (na raka płuc). Był bardzo świadomy znaczenia swojego polsko-żydowskiego nazwiska. Utożsamiał je ze swoim
Paryż pod znakiem Leona XIV. Setki tysięcy wiernych na ulicach
Leon XIV przyleciał 25 września rano na paryskie lotnisko Orly, gdzie powitali go Emmanuel i Brigitte Macron. Na jego cześć punktualnie o godz. 10 w całej Francji przez siedem minut biły kościelne dzwony. Pierwszym punktem podróży było spotkanie w Pałacu Elizejskim. Najpierw w cztery oczy z prezydentem, potem z przedstawicielami władz, korpusu dyplomatycznego, innych religii i społeczeństwa. Serdeczne powitanie nie oznaczało jednak, że papież omijał drażliwe
Golonka niejedno ma imię. Od Bawarii aż po francuskie Alpy
W Charentes, krainie leżącej na mapie poniżej Bretanii, a powyżej Akwitanii i Bordeaux, a więc nad Atlantykiem, podają golonkę, ale… cielęcą. Do jej gotowania dodają mnóstwo warzyw, w tym czosnek, pora, marchewkę i pomidory. No i dolewają miejscowy trunek. Koniakiem nazwać go nie można, bo to nie Cognac, więc nazwijmy go brandy. To bardzo francuska nazwa, pamiętająca czasy Wilhelma Zdobywcy, który przecież Francuzem nie był, lecz jedynie przybyszem z Normandii. Potem