Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Tragiczna miłość z zabójstwem w tle

W 2011 roku zakończyłem karierę w TVP. Natychmiast trafiłem pod skrzydła zdobywającego internet krakowskiego Onetu. Tam tworzyłem przez rok filmowy cykl „997 – FAJBUSIEWICZ NA TROPIE”.

Rys. Rawpixel

Tam właśnie po raz pierwszy przedstawiłem internautom jedną z najdziwniejszych, najtragiczniejszych historii, jaką przyszło mi realizować. 19-letnia dziewczyna ze Skarżyska- -Kamiennej rozpoczyna w 1995 roku studia w Krakowie. Nie wiadomo, czemu po dwóch miesiącach porzuca je – poznając w tym czasie starszego o blisko 20 lat mężczyznę, w którym bezgranicznie się zakochuje. Nie przeszkadza jej nawet to, że kochanek jest kryminalistą. Miłość ze wzlotami i upadkami trwa blisko 13 lat. 8 kwietnia 2008 roku Kinga znika. Od 15 lat nieznany jest jej los.

Policja jest przekonana, że kobieta została zamordowana… Sprawę tę prezentowałem w wielu mediach. Dziś, po latach, wracam do niej z nadzieją, że jest ktoś, kto pomoże rozwiązać zagadkę. Mężczyzna, którego pokochała Kinga Wrześniewska, w środowisku miał ksywę „Waldi”. Z wykształcenia był elektrykiem, ale żył z przemytu papierosów z Ukrainy do Anglii. Kochankowie zamieszkali w Krakowie, a później w pobliskiej Skawinie. Interes rozwijał się, a Kinga nie pracowała. Zarobili sporo forsy, którą przemytnik postanowił zainwestować w nieruchomości.

W 2004 roku niespodziewanie „Waldi” został aresztowany za współudział w zabójstwie na tle rabunkowym. Kinga bardzo często odwiedzała go w areszcie i dała mu nawet fałszywe alibi. Prokuratura wszczęła przeciwko niej postępowanie za składanie fałszywych zeznań i aresztowała dziewczynę. Dzięki adwokatowi wyszła na wolność. Po prawie trzech latach, w 2006 roku, facet Kingi z powodów zdrowotnych miał przerwę w odbywaniu kary. Kinga w czasie związku z „Waldim” kupiła w Krakowie dwa mieszkania, które następnie wynajmowała. To było jej źródło utrzymania.

Można się domyślać, że pieniądze na inwestycje mieszkaniowe pochodziły od „Waldiego”. Ale z tym ostatnim coraz częściej dochodziło do awantur. W 11. rocznicę ich związku „Waldi” zaprosił Kingę do kina… a po powrocie do domu, nad ranem próbował dusić dziewczynę. Kindze udało się uciec. Opuściła Skawinę i swego konkubenta. Korzystała z domku letniskowego brata, który od lat przebywał w Anglii. Domek położony jest na obrzeżach Krakowa. Tam mieszkała przez kilka miesięcy z ukochanymi psami. Czuła się bezpiecznie, bowiem jej były kochanek powrócił do więzienia. Jego stan zdrowia jednak znów bardzo się pogarsza i mężczyzna opuszcza więzienie na czas leczenia. Namawia Kingę na spotkanie, a ta niespodziewanie godzi się na jego wizytę w jej letnim domku. Informuje jednak esemesami znajomych o spotkaniu.

Na przełomie marca i kwietnia 2008 roku urywa się kontakt z Kingą. Nie odbiera telefonów od rodziców, a ci zaniepokojeni proszą o pomoc znajomych z Krakowa. 2 kwietnia 2008 roku owi znajomi pojawiają się w domku Kingi. To, co tam zastają, budzi ich niepokój. Dziewczyna zniknęła, zniknęły też dwa ogromne psy i jej samochód. W mieszkaniu nieład, pocięta wykładzina podłogowa, zniknął tapczan. Dziwnie wygląda też zagaszone ognisko przed domem. Po kilku godzinach pojawiają się w Krakowie zrozpaczeni rodzice Kingi – powiadamiają o wszystkim policję. Ślady zabezpieczone w domku letniskowym wskazywały na to, że mogło dojść do mordu.

Głównym podejrzewanym w tej sprawie był „Waldi”, ale nie zdołano mu do dziś niczego udowodnić. Utrzymywał, że po wyjściu z więzienia na leczenie nigdy nie spotkał się z Kingą. Zamieszczono zdjęcie Kingi w Fundacji Itaka, przeprowadzono poszukiwania – bez rezultatu. Nie natrafiono też na ślad psów Kingi. Dwa lata później, wiosną 2010 roku, przy ulicy Kapelanka w Krakowie znaleziono samochód Nissan Almera stanowiący własność Kingi. Auto stało tam długo. Oględziny samochodu nie dostarczyły żadnych nowych dowodów w sprawie.

Choć oficjalnie Kinga Wrześniewska uznana jest za zaginioną, to raczej nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z morderstwem. Musiała tego dokonać osoba bliska Kindze, gdyż w domku nie stwierdzono śladów włamania ani walki. 

2023-12-08

Michał Fajbusiewicz


Wiadomości
Pegasusem w polityka. Komisja w sprawie agresywnych działań PiS
Krzysztof Różycki
Przemysław Czarnek. Czy byłby w stanie zastąpić prezesa Kaczyńskiego?
Na podst. tekstu Piotra Śmiłowicza
Pomysł na media publiczne. Liczne plany Sienkiewicza
Marek Palczewski
Kim był Aleksiej Nawalny? „Jeśli zostałem zabity, przekaz jest prosty: nie poddawajcie się”
Ewa Wesołowska
Już 2 lata wojny na Ukrainie. Jak wygląda sytuacja na froncie?
CEZ na podst.: unian.net, ria.ru, tass.ru, dw.com
Społeczeństwo
Gdzie bogacze jeżdżą na urlopy? 10 najchętniej wybieranych ośrodków
AS na podst.: dailymail.co.uk, nytimes.com, time.com
To kobiety coraz częściej proszą o rękę. „Życie to nie bajka”
E.W. na podst.: Karolina Rogaska. Gdy ona się oświadcza. Newsweek nr 7/2024
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat: „Italiano” na fałszywych papierach
Michał Fajbusiewicz
Urlop tacierzyński. Ojcowie boją się z niego korzystać
KGB, TOK FM, Zostali z dziećmi w domu i zapłacili wysoką cenę. „Kogo brakuje, ten nie awansuje”, Urszula Abucewicz
Świat/Peryskop
Narty i sanki nie dla Żydów. Szokujący napis pojawił się przed jednym z kurortów
KK na podst.: Neue Zürcher Zeitung, Basler Zeitung, Tages-Anzeiger, Blick, Associated Press, BBC
Pracuje jako sobowtór brytyjskiej królowej. Jej życie nie jest tanie
EW na podst.: The Sun, The Independent, Business Insider, seductivevenice.wordpress.com
Węgry nie mają prezydenta. Novák ułaskawiła mężczyznę tuszującego pedofilię
EW na podst.: ma7.sk, BBC, Al-Jazeera, The Guardian
Putin chce wysłać broń atomową w Kosmos? To niepokoi Amerykanów od 50 lat
KK na podst.: New York Times, Washington Post, Reuters, CNN, Associated Press
Hymny narodów świata: Kajmany
Henryk Martenka
Lifestyle/Zdrowie
Aktorka z „Na dobre i na złe” przebranżowiła się. Co dziś porabia?
Tomasz Gawiński
Podczas porodu doszło do powikłań. Dziecko ostatecznie zmarło
Krzysztof Różycki
Super Bowl 2024. Taylor Swift, Usher i strzelanina
Grzegorz Walenda
„100 lat na kortach Legii”. Kawał tenisowej historii
Maciej Wilczek
Polacy nie dbają o zęby. Czy z pomocą przyjdzie sztuczna inteligencja?
A.
Angorka