R E K L A M A
R E K L A M A

Nominowany na zboczeńca. Gehenna niewinnego nauczyciela

Ile odszkodowania zapłacą podatnicy warszawskiemu lektorowi, który spędził 7 miesięcy w areszcie pod zarzutem zgwałcenia 2,5-rocznej córki? Działanie organów ścigania w tej sprawie budzi przerażenie. Tak samo jak awans prokuratora prowadzącego sprawę.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

1,05 miliona złotych – takiej kwoty od Skarbu Państwa domaga się Michał M. (ze względu na dobro rodziny prosił o niepodawanie nazwiska), warszawski nauczyciel języka angielskiego. Chce, aby państwo, czyli podatnicy, zapłaciło mu za skandaliczne działania urzędników, w wyniku których spędził w areszcie 7 miesięcy. Pan Michał stracił kontakt z córką, dobre imię i dobrze prosperującą firmę.

Za kratki

Była środa 17 lutego 2021 roku. Dla M., który od lat prowadzi w stolicy szkołę języków obcych, miał to być zwykły dzień pracy: indywidualne i grupowe lekcje, rozmowy z klientami. Tuż po 6 rano do mieszkania pana Michała zapukali policjanci. Oznajmili, że mają prokuratorski nakaz zatrzymania go i przeszukania domu. Zdziwiony przedsiębiorca dowiedział się, że szukają pornografii dziecięcej. Nic takiego nie znaleźli. Zabezpieczyli za to laptop i nośniki danych.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-10-24

Leszek Szymowski