W opublikowanym na platformie X oświadczeniu podkreśliła, że posłowie opowiedzieli się za utrzymaniem obecnych ograniczeń dotyczących liczby kadencji samorządowców. Zwróciła jednak uwagę, że wynik głosowania został osiągnięty mimo sprzeciwu części parlamentarzystów, w tym przedstawicieli Polski 2050.
Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna – napisała.
Pełczyńska-Nałęcz wyjaśniła, że rezygnacja z pracy w rządzie wynika z przywiązania do wyznawanych wartości, które stawia wyżej niż stołki.
Podsumowując dotychczasową działalność, wskazała na działania związane z ograniczeniem dopłat dla deweloperów, wprowadzeniem jawności cen mieszkań oraz zahamowaniem wzrostu ich cen. Wśród osiągnięć wymieniła także rozpoczęcie prac nad zmianami w systemie podatkowym, który uznaje za niesprawiedliwy, oraz pełne wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy – czytamy pod koniec oświadczenia.
Trudny moment dla Polski 2050
Do rezygnacji minister odniósł się Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu. We wpisie zamieszczonym na platformie X zaznaczył, że o decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz dowiedział się z doniesień medialnych. Uznał jej odejście za zaskakujące, zwłaszcza że nastąpiło przed upływem jednej trzeciej kadencji, w okresie szczególnie wymagającym dla ugrupowania.
Zaskakująca rezygnacja przewodniczącej z zaufania wyborców i odpowiedzialności powierzonej jej w bardzo trudnym momencie – podkreślił.
Hołownia zapewnił jednocześnie, że klub parlamentarny Polski 2050 nie zamierza opuszczać koalicji rządzącej. Zaznaczył, że wybór nowego przewodniczącego partii odbędzie się zgodnie z jej statutem, w powszechnym głosowaniu członków ugrupowania.
Były lider Polski 2050 podziękował również Pełczyńskiej-Nałęcz za siedem lat działalności na rzecz jego inicjatyw politycznych, kampanii prezydenckich oraz samej partii i kraju. Przyznał, że mimo różnic w poglądach i sposobach działania oboje łączył wspólny cel.
Płakać nie będę
Do sprawy odniosła się także posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pomaska, która w programie „Debata Polityczna” przyznała, że nie rozumie motywów stojących za rezygnacją.
Myślę, że warto się ładnie żegnać z rządem i zachęcam do tego panią minister. Rozumiem, że ona rzuca jakieś oskarżenia, nie wiem czego dotyczą. Nie rozumiem tej argumentacji – powiedziała.