Po odczytaniu aktu oskarżenia Marzena K. nie przyznała się do stawianych jej zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień oraz odpowiadania na pytania stron. Mecenas Michał Płowecki nie wykluczył jednak, że jego klientka zrobi to na późniejszym etapie postępowania sądowego. Kobieta potwierdziła natomiast wszystkie swoje wyjaśnienia ze śledztwa.
Burzliwe związki
Zeznania złożył natomiast świadek Sławomir K., mąż oskarżonej.
– Do 2021 roku układało nam się bardzo dobrze. A później, gdy jej siostra rozwiodła się z mężem, nie miała się gdzie podziać i przeprowadziła się do nas. W sumie przyszła na takiej zasadzie, że będzie nam pomagać przy dzieciach. W rezultacie okazało się, że zamiast tej pomocy zaczęły się imprezy i wychodzenie na dyskoteki z moją żoną. Jeszcze w tym samym roku Marzena powiedziała, że „pier…i mnie i ten dom”, bo poznała drugiego mężczyznę i chce mnie zostawić. To była bardzo ciężka sytuacja – przez pewien czas mieszkałem w tym świeżo wykończonym domu sam, a ona z dziećmi w mieszkaniu w Ostrołęce. Zabrała mi klucze i powiedziała, że nie mam tam już wstępu. Dopiero w marcu 2023 przywiozła mi naszych synów i zapisała ich do nowej szkoły. Po jakimś czasie sama też się przeprowadziła. Raczej pomieszkiwała, bo w weekendy zawsze wyjeżdżała
Subskrybuj