Główny oskarżony Igor C. przyznał się – podobnie jak w śledztwie – do stawianych mu zarzutów, ale odmówił składania przed sądem wyjaśnień i odpowiadania na pytania stron. Potwierdził jednak wszystko, co mówił w postępowaniu przygotowawczym, i oświadczył, że żałuje swoich czynów. Do sądu został doprowadzony z aresztu.
Również oskarżona Marta B. przyznała się do winy, ale także odmówiła składania wyjaśnień, potwierdzając te ze śledztwa. Zgodziła się natomiast na pytania swojej adwokatki, ale mecenas Anna Gąsowska ich nie miała.
Na kolejnej rozprawie obrona Igora C. złożyła wniosek o uchylenie wobec niego aresztu tymczasowego, argumentując, że powinien wrócić do nauki. Zwrócono też uwagę, że oskarżony zadeklarował chęć podjęcia terapii uzależnień.
On sam oświadczył:
– Jeszcze raz bardzo żałuję tego, co robiłem, miałem dużo czasu, żeby to wszystko przemyśleć, i chcę się dalej uczyć. Zobowiązuję się też, że nie będę utrudniał postępowania i zamieszkam u mamy w Hajnówce.
Sąd zdecydował o natychmiastowym zwolnieniu z aresztu oskarżonego i zastosował wobec niego dozór policyjny.
Subskrybuj