R E K L A M A
R E K L A M A

Śledztwo przyspiesza. Były premier na celowniku prokuratury

Śledztwo wokół Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych nabiera tempa. Według ustaleń Onetu były premier Mateusz Morawiecki może zostać objęty zarzutami dotyczącymi nadzoru nad instytucją.

Źródło: YouTube

Z nieoficjalnych ustaleń Onetu wynika, że były premier Mateusz Morawiecki ma usłyszeć zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Decyzja o ich postawieniu ma być związana z niedawnymi zmianami kadrowymi w śląskim pionie Prokuratury Krajowej zajmującym się przestępczością zorganizowaną i korupcją, wprowadzonymi przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Jak podaje portal, roszady te mają przyspieszyć postępowania dotyczące przedstawicieli poprzedniego rządu.

Śledztwo koncentruje się na działalności RARS w okresie, gdy nadzór nad agencją sprawował Morawiecki. Według ustaleń, z instytucji mogły wypływać ogromne środki publiczne do firm powiązanych z jego otoczeniem. Mechanizm miał polegać m.in. na zawyżaniu cen oraz realizowaniu dostaw o wątpliwej jakości. Jednym z analizowanych wątków są kontrakty na agregaty prądotwórcze dla Ukrainy – według Onetu przedsiębiorca związany z marką Red is Bad, określany jako bliski Morawieckiemu, miał osiągnąć znaczące zyski na tej transakcji. Sprzęt kupiony w Chinach za 69 mln zł miał zostać odsprzedany RARS za około 350 mln zł.

W postępowaniu pojawia się także kwestia interwencyjnego zakupu węgla, który – zdaniem śledczych – mógł odbywać się na niekorzystnych dla państwa warunkach. Prokuratura analizuje, czy podejmowane decyzje były uzasadnione oraz kto ponosi za nie odpowiedzialność. Morawiecki nie został dotąd przesłuchany, mimo że formalnie odpowiadał za nadzór nad agencją. Jak wskazują rozmówcy Onetu, taka sytuacja może wynikać z faktu, że osoba potencjalnie zagrożona zarzutami nie jest zwykle przesłuchiwana w charakterze świadka.

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej

Wśród możliwych zarzutów wobec byłego premiera wymienia się m.in. zaniedbania w nadzorze nad RARS. To za rządów Morawieckiego szefem agencji został Michał Kuczmierowski, obecnie podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała doprowadzić do wyprowadzenia z instytucji nawet około miliarda złotych. Śledczy badają, czy były premier wiedział o nieprawidłowościach oraz analizują jego kontakty z przedsiębiorcą Pawłem Sz. Wiadomo, że jako premier spotykał się z nim w rządowej willi, m.in. w sprawie dostaw agregatów.

Według Onetu nie można wykluczyć, że prokuratura rozważy również dalej idące zarzuty, w tym ewentualny udział byłego premiera w zorganizowanej grupie przestępczej.

Śledztwo w sprawie RARS trwa już od 1 grudnia 2023 roku.

2026-04-14

Opr. AJS na podst. Onet