Szpak: Kilometrówki to szwindel w majestacie prawa
W 2025 roku przejazdy posłów (tzw. kilometrówki) kosztowały polskiego podatnika ponad 12,3 mln zł. Daje to średnio około 36,5 tys. zł na jednego posła. Wielu posłów i senatorów wpisywało maksymalną kwotę choć niektórzy nie mają nawet samochodu. Do 2026 roku roczny limit na wszystkie przejazdy posłów i senatorów wynosił maksymalnie 48 300 zł. Wpisywali podróże z sufitu, bo mogli. Nie musieli się nawet tłumaczyć, gdzie i po co podróżowali.