R E K L A M A
R E K L A M A

Między ekranem a kołyską. Rodzicielstwo w cyfrowym świecie

Zamiast spotykać się twarzą w twarz, siedzimy przed ekranami, zamiast szukać partnera wśród znajomych, zaglądamy do aplikacji randkowej.

Wygenerowane przez Gemini

Stąd teza, że cyfryzacja niszczy demografię. Ale demograficzna zapaść zaczęła się na długo przed TikTokiem, Instagramem i smartfonami. Dzietność spadała wraz z urbanizacją, lepszym wykształceniem kobiet, spadkiem śmiertelności dzieci, przemianami obyczajowymi i zmianą ekonomicznej roli rodziny. Cyfryzacja pojawiła się więc w środku procesu, który już trwał. W 2024 r. na jedną kobietę przypadało średnio około 2,2 dziecka, na początku lat 90. – prawie o jedno dziecko więcej. W ponad połowie państw dzietność spadła poniżej 2,1 dziecka na kobietę, uznawanego za poziom zastępowalności pokoleń.

Tymczasem ludzie wcale nie porzucili marzeń o posiadaniu potomstwa. Jak pokazuje raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych, we wszystkich badanych krajach najczęściej pożądaną liczbą dzieci było dwoje. Jednocześnie 11 proc. dorosłych w wieku reprodukcyjnym spodziewało się, że będzie miało mniej potomków, niż chciałoby mieć. Na przeszkodzie stoją: pieniądze, niepewność zatrudnienia, problemy mieszkaniowe, obawy o przyszłość, brak odpowiedniego partnera, nierówny podział obowiązków. I tu wkracza cyfrowy świat.

Według niemieckich naukowców dostęp do szybkiego internetu zwiększał dzietność wśród dobrze wykształconych kobiet po 25. roku życia. Choćby dlatego, że ułatwiał elastyczną pracę. Jest jednak i druga strona medalu. Służbowe wiadomości przychodzą po godzinach, spotkania towarzyskie przenoszą się do sieci, media społecznościowe frustrują obrazami idealnych mieszkań, idealnych związków, idealnych rodziców. Do tego dochodzi samotność. Setki znajomych w telefonie, a nie ma z kim założyć rodziny. Cyfryzacja nie stworzyła problemu niskiej dzietności. Raczej weszła w już istniejący świat i zaczęła go wzmacniać – w jedną lub w drugą stronę. Jeśli daje więcej czasu, elastyczności i możliwości kontaktu, pomaga w zakładaniu rodzin. Jeśli odbiera granicę między pracą a odpoczynkiem, pogłębia samotność i podsyca lęk przed przyszłością, działa przeciwnie.  

2026-08-16

(EW) na podst. Anna Słabosz-Pawłowska. „Dzietność w epoce smartfona”. Obserwatorfinansowy.pl