Niespodziewanie wśród wyróżnionych „z okazji” znalazłem się i ja, otrzymując wydaną przez gdańską Akademię Muzyczną im. Stanisława Moniuszki bogato ilustrowaną książkę profesorki tejże, pianistki Anny Prabuckiej-Firlej, zatytułowaną „Moje przygody z muzyką”. Jak można było oczekiwać po nieco banalnym tytule, jest to autobiografia skrupulatnie dokumentująca artystyczne życie wybitnej polskiej pianistki, a zarazem upamiętniająca ważny fragment najnowszej historii polskiej kultury muzycznej.
Są w muzyce, tak jak w literaturze, filmie, plastyce, wielcy soliści, wyznaczający swemu pokoleniu niedoścignione pułapy, ale są też – o wiele liczniejsi! – artyści, niczym oddani ziemi rolnicy, z miłością uprawiający swą rolę – po łacinie – kulturę. Prof. Prabucka-Firlej należy do nich: pracowita, empatyczna i utalentowana kameralistka, obdarowana przez los zdolnymi uczniami, którzy zrobili międzynarodowe kariery, doceniona przez środowisko akademickie i miasto, którego jest perłą w koronie.
Subskrybuj