„Kontrola społeczna”
Policja w Poznaniu zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 47 i 41 lat w związku z incydentem, do którego doszło na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego. Według ustaleń śledczych obaj usłyszeli zarzuty dotyczące zniesławienia z art. 212 Kodeksu karnego. Mężczyznom zarzucono bezpodstawne przypisywanie obywatelce Ukrainy działań mających rzekomo wpływać na „zmianę struktury etnicznej”.
Podejrzani odpowiedzą także za udostępnienie w internecie nagrania dokumentującego całe zdarzenie. Zdaniem organów ścigania publikacja mogła narazić kobietę na utratę dobrego imienia oraz podważyć zaufanie do prowadzonej przez nią działalności. Za zarzucane czyny grozi im grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienie wolności do roku.
Do zdarzenia doszło 3 lipca przed biurem firmy ProLegalization, znajdującym się w budynku Collegium Altum i prowadzonym przez ukraińską obywatelkę. Dwaj mężczyźni próbowali wejść do pomieszczeń bez zgody pracowników, domagając się wpuszczenia do środka. Przedstawiali się jako „obywatele RP” i twierdzili, że przeprowadzają kontrolę społeczną. W trakcie zajścia zadawali pytania dotyczące stosunku pracowników do Stepana Bandery i Romana Szuchewycza oraz kwestionowali powody prowadzenia działalności na terenie Polski.
Całe zdarzenie zostało przez nich nagrane, a materiał wideo niedługo później trafił do mediów społecznościowych.
Powiązania z Korwinem i Braunem
Sprawa nabrała szerszego rozgłosu po tym, jak media zajęły się ustaleniem tożsamości osób zaangażowanych w incydent. Mężczyźni, którzy próbowali dostać się do biura, zostali szybko rozpoznani w przestrzeni publicznej. Według medialnych ustaleń mieli być związani ze środowiskiem partii KORWiN oraz utrzymywać kontakty z kręgami skupionymi wokół Janusza Korwin-Mikkego i Grzegorza Brauna.
Dziennikarze wskazywali, że ich działania wpisywały się w przekazy charakterystyczne dla części tych środowisk, a publikacja nagrania z zajścia w internecie stanowiła element szerszej aktywności o charakterze antyukraińskim.
Wyjaśnienia oskarżonych
Według ustaleń śledczych obaj podejrzani nie przyznają się do postawionych im zarzutów. W trakcie przesłuchań mieli przedstawiać własną wersję wydarzeń. Jeden z mężczyzn wyjaśnił, że udał się na teren uniwersytetu, aby sprawdzić, czy w budynku wynajmowane są pomieszczenia firmie zajmującej się sprowadzaniem cudzoziemców do pracy.
Prokuratura zastosowała wobec obu podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego. Mają one zapewnić ich obecność podczas dalszych czynności oraz prawidłowy przebieg postępowania. Dodatkowo wydano zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej obywatelki Ukrainy, obejmujący zarówno kontakt bezpośredni, jak i wszelkie formy komunikacji.
Incydent na terenie uczelni spotkał się również z reakcją polityków. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus zwróciła się do władz Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu z prośbą o wyjaśnienia dotyczące działania ochrony oraz procedur bezpieczeństwa obowiązujących na terenie obiektu. Sprawą zainteresowały się także władze państwowe. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział zdecydowane działania policji wobec przypadków nękania cudzoziemców oraz osób podszywających się pod funkcjonariuszy lub urzędników.