R E K L A M A
R E K L A M A
2026-09-13

Toskania poza pocztówką. Tu czas wybija dzwonnica, a góry są jak rzeźby

Na rondzie wyrasta – w charakterystycznej pozie – postać z długim nosem. To Collodi, „miasteczko Pinokia”; zaczyna się wspinaczka wąskimi serpentynami. Asfaltowy przekładaniec składa się jak warstwy lasagne, płasko, tam i z powrotem. Pnie się ku oświetlonym dzwonnicom, prowadzi przez ponad 1000-letnią Camaiore, gminę z enklawą językową, a język ów ma się wywodzić od średniowiecznych wojsk Ostrogotów albo Longobardów, przetrwał tu wieki. Wreszcie Benabbio, podejście do 300-letniego kamiennego

Beata Dżon-Ozimek
2026-09-06

Wojna o futro. Tak bóbr zmienił historię Kanady

Bob, kosmopolita urodzony w Zgierzu, wyjechał z Polski w poszukiwaniu przygód w latach 60., zaraz po szkole morskiej i, jak to się mówi, „z niejednego pieca chleb jadł”. Wygrywał melodie na liściu, czasem śpiewał „kilometrowe” pieśni własnego autorstwa lub snuł meandry opowieści.  – Aj-jaj-jaj, niedobrze, panie bo – brze… – zanucił fragment starej piosenki. – Bobry to

Ewa Korzeniowska
2026-09-01

Kazik w podróży. Turecka stolica

Wcześnie rano wybrał się na wzgórze, na którym w 1953 roku zbudowano Mauzoleum Atatürka. Zmarły w 1938 roku prezydent Mustafa Kemal Atatürk zasłynął wśród rodaków z wielkich reform kraju. Te zakładały odcięcie się od starych porządków osmańskich i stworzenie nowoczesnego państwa, aspirującego do bycia częścią rozwiniętej Europy. Do okazałego kompleksu prowadzi Aleja Lwów, droga ozdobiona 24 kamiennymi rzeźbami symbolizującymi jedność, siłę i spokój. 

H.J.
2026-08-29

Między Tamerlanem a Lewandowskim. Tak zmienia się sport w Uzbekistanie

Dzisiaj dolina ożywa. Zjeżdżają się ciężarówki z końmi, na zbocza przybywają widzowie, rozkładają się obwoźne szaszłykarnie i handlarze słodyczy. Dach budynku wyłożono dywanami, ustawiono sprzęt nagłaśniający – będzie tu centrum dowodzenia i loża honorowa. Uwiązane obok 

Mateusz Żemła
2026-08-22

Turcja poza kurortem. Starożytne miasta, jaskinie i góry Taurus

Do Alanyi, gwarnego kurortu nad Morzem Śródziemnym, zawitałam po raz pierwszy niemal 20 lat temu. Trzygwiazdkowy hotel w centrum, nieopodal słynnej plaży Kleopatry, który – ze względu na ograniczone fundusze – wybrałyśmy z przyjaciółką na wakacje, nadawał się jedynie na sypialnię, toteż całe dnie spędzałyśmy poza nim. Nigdy nie będę żałować, że tak się stało. Okazało się, że Riwiera Turecka ma do zaoferowania znacznie więcej niż

Marcelina Szumer-Brysz