„Krupa” od lat działał w łódzkim półświatku. Z cinkciarza stał się rabusiem, ale wybierał tylko zamożnych, którzy trzymali pieniądze w domu. Miał swój styl – napadał, gdy właściciele byli w środku, bo wymuszone wskazanie skrytek było szybsze niż szukanie kosztowności. Rozpoznanie terenu wykonywał dla niego Wacek. Pod pretekstem sprzedaży okien, paneli czy żaluzji wchodził do
Tag: napad
Zuchwały napad w Hiszpanii. Bezcenne artefakty z epoki brązu skradzione
Zorganizowana grupa przestępcza sforsowała okno budynku w Muzeum w Villenie (MUVI) około 5:20 rano. Po zaledwie czterech minutach sprawcy uciekli dwoma autami ze skradzionymi przedmiotami. Łupem przestępców padła większość słynnego Skaby z Villeny, jednej z najważniejszych kolekcji złotnictwa z epoki brązu w Europie. Złodzieje skradli 59 oryginalnych przedmiotów z łącznej liczby 66 wchodzących w skład
FAJBUSIEWICZ: Zamordowali dla 60 złotych
73-letnia Wisława Pacer od lat mieszkała samotnie w trzypiętrowym bloku przy ul. Bydgoskiej w Pile. Mąż zmarł blisko dekadę wcześniej, a ona – schorowana, mająca problemy z nogami – rzadko wychodziła z domu. Odwiedzała ją trójka dorosłych dzieci, najczęściej córka mieszkająca w tym samym mieście. Wisława emeryturę dostawała na konto, więc w mieszkaniu nie trzymała
Wyrok za napad na taksówkarza. „Genezą wszystkiego jest tutaj alkohol”
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia tego roku. Był wieczór. Kierowca Danys C. dostał zgłoszenie przez aplikację telefoniczną. Kurs miał być w granicach Łodzi. Pasażerka, 32-letnia Ewelina R., zapłaciła z góry 20 zł. Po chwili, już w trakcie jazdy, zmieniła zdanie. Chciała jechać do jednego z graniczących z Łodzią miast. Przyznała też, że nie ma
Zdradził go profil DNA… Zbrodnia sprzed trzech dekad
Ofiara miała też skrępowane ręce i nogi oraz zakneblowane usta. Właściciele mieszkania zeznali, że przez jakiś czas wynajmował je pewien człowiek, ale nagle zniknął. Owszem, pokazał dowód osobisty, ale – jak się okazało – na nazwisko człowieka, któremu go skradziono. Nie było wątpliwości, że doszło do zabójstwa na tle rabunkowym, bo zmarły miał mieć przy
Wyglądał jak uczeń wracający ze szkoły. Dalszy ciąg sprawy napadu na kurierów
Świadek Dariusz G. to kurier, którego oskarżony też próbował zaatakować i okraść, ale powstrzymali go policjanci. – Wszyscy w firmie przeżywaliśmy napad na pana Tomka i byłem uczulony na dziwne adresy do przekazania przesyłek. Dlatego zaniepokoił mnie adres, jaki podał oskarżony, bo to miało być gdzieś pod lasem. Skontaktowałem się z firmą i policją i
Po paczkę z młotkiem i nożem w plecaku. Mężczyzna napadał na kurierów cz. I
Koniec sierpnia 2023 roku. Pracownik znanej firmy kurierskiej jechał do Ostrowa nieopodal Myszkowa w województwie śląskim. Wiózł tam zamówioną przesyłkę, za którą odbiorca miał na miejscu zapłacić prawie 13 tys. zł. To był sprzęt elektroniczny ze sklepu internetowego. Gdy dojechał na miejsce i wypakował paczkę, został dwukrotnie uderzony kamieniem w głowę i stracił przytomność. Jak
Cały czas jestem na alkoholowym głodzie… Dalszy ciąg sprawy napadu na konwojenta
Z kolei Wojciech W. przyznał się tylko do zakupu samochodu, który wykorzystany został później podczas napadu na konwojenta i rabunku gotówki. – Nie miałem pojęcia, do czego miało służyć to auto, i w rezultacie narobiłem sporej szkody. Najbardziej mi szkoda Andrzeja J., bo ma teraz przeze mnie kłopoty, a to mój bardzo dobry kolega –
Całą noc wiercili otwory w ścianie. Zuchwała kradzież kosztowności z sejfu
Inicjatorem przestępczego przedsięwzięcia był młody pracownik Generalnej Dyrekcji Służby Celnej w Bonn. Ponieważ jest z wykształcenia ekonomistą, był odpowiedzialny za projektowanie i certyfikowanie pomieszczeń do przechowywania wartościowych depozytów w urzędach celnych w Niemczech. Dawid L. miał informację, że w Urzędzie Celnym w Emmerich am Rhein, nieopodal granicy z Holandią, przechowywane są znaczne ilości gotówki, ale
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercę zgubił odcisk palca
Ofiarą tej zbrodni była 75-letnia Alfreda S., kobieta, która całe swoje dorosłe życie związała z państwowym handlem. Gdy nadszedł czas emerytury, pani Alfreda za oszczędności życia kupiła na Pradze sklep przy ul. Szanajcy 18. To był niewielki sklepik spożywczy, usytuowany w czteropiętrowym bloku u zbiegu z ul. Młota. Znali ją prawie wszyscy mieszkańcy okolicznych domów