Świetnym pomysłem było zaproszenie do współpracy gdańskiego komika, kabareciarza i improwizatora Wojtka „Termosa” Tremiszewskiego. Popularny „Termos”, znany kiedyś z kabaretu Limo, a także z polsatowskiego serialu „Spadkobiercy” oraz licznych kreacji kabaretowych, nie tylko wprowadził twórcze ożywienie do łódzkiej trupy, lecz także był pomysłodawcą „Wyścigów i pościgów”. Tremiszewski ma niezwykłą umiejętność nawiązywania kontaktu z widzem. Pamiętam
Tag: łódź
Łódzki szpital zorganizował pokój dla rodziców wcześniaków
Wcześniaki przebywające w takich warunkach, jak pokazują dane ze szpitali w Skandynawii, gdzie tego typu pokoje cieszą się większą popularnością, są po prostu zdrowsze. Mają mniej powikłań i szybciej wychodzą do domów. Dr Anita Chudzik, kierownik oddziału neonatologicznego CSK UM, mówiła w „Faktach” TVN m.in. o lepszym oddychaniu i rozwoju psychoruchowym noworodka. – Pod każdym
Spotkanie z samym sobą na scenie, czyli improwizacja solowa
– Nawet sama improwizacja, czyli spektakle grane bez scenariusza, za to z udziałem i na życzenie widzów, nie jest chyba wszystkim znana, a czym jest improwizacja solowa? – To rodzaj teatru improwizowanego, który w Polsce jest rzadko uprawiany. Chodzi o specyficzną formę występu solowego, w przeciwieństwie do monodramu i stand-upu, w której bohaterem jest jedna postać. W solo impro
Białoruscy agenci w Polsce robią, co chcą. Zakładają nawet firmy
Dziennik opisał przypadek dwóch obywateli Białorusi, Dzmitryja P. i Maksima K., którzy w ostatnich latach, przebywając w Polsce, mieli infiltrować białoruską opozycji demokratyczną na uchodźstwie. Na trop dwóch podających się za opozycjonistów obywateli Białorusi, Juryja K. i Michaiła P., trafili niezależni dziennikarze z Białoruskiego Centrum Śledczego (Belarusian Investigative Center) wspierani przez Cyberpartyzantów (Belarusian Cyber Partisans),
Kolejne muzyczne wyzwanie. Jerzy Krzemiński i jego twórczość
Laureat wielu nagród. W 1989 r. wyemigrował do Kanady. Współpracował z lokalnymi stacjami radiowymi i telewizyjnymi. Bywał nad Wisłą, występując w reaktywowanej przez siebie grupie No To Co. Spotykamy się w Warszawie. Przyjechał z żoną. Kilkanaście dni spędził w rodzinnym mieście, w Łodzi. – Ostatni raz byliśmy w Polsce sześć lat temu. Przed pandemią. Do 2006 r. przyjeżdżałem regularnie
„Ocalić od Zapomnienia”, czyli rockowisko w łódzkiej Wytwórni
„Rock and roll is not dead” to jedyne angielskie słowa, które padły ze sceny. Śpiewano wyłącznie po polsku, a o tym, że rock nie umarł, poinformował publiczność Krzysztof „Jary” Jaryczewski, członek formacji Oddział Zamknięty. Nie musiał jednak tego robić, bo zgromadzeni w Wytwórni widzowie dobrze wiedzą, że muzyka rockowa żyje i ma się dobrze. Mimo
Light.Move.Festival. Niech się świeci!
Mogą wszem wobec chwalić się tym wyjątkowym wydarzeniem, które na dobre wpisało się w tradycję miasta i które w barwny sposób podkreśla architektoniczne walory śródmieścia. Trudno o lepszy sposób, żeby zadać kłam wszelkim stereotypom na temat „brzydkiej, paskudnej Łodzi” niż Light.Move.Festival. – Nie mamy świadomości, jak mocno zmieniło się to miasto od lat 90. Możemy to poczuć,
Boguś. Żegnamy wybitnego dziennikarza, a przede wszystkim przyjaciela
Nie mogę się pogodzić z tym, że muszę o nim pisać „był”, a nie „jest”. Zawsze imponował mi swoją niespożytą energią. Nie utracił jej nawet po przejściu na emeryturę. Nieraz pracowaliśmy po kilkanaście godzin bez przerwy, a ja miałem wrażenie, że Boguś mógłby pisać drugie tyle non stop. Nigdy nie widziałem go zmęczonego pracą. Jakieś
Sting gra i wspomina. Jak przebiega trasa „3.0 Tour”?
Formacja ta powstała w 1977 roku i działała przez dziewięć lat, wydając pięć albumów studyjnych. 26 lipca ukaże się wznowienie najsłynniejszej płyty zespołu, która nosi tytuł „Synchronicity”. Album rozszedł się w nakładzie blisko 20 milionów egzemplarzy. Pozostałymi członkami The Police byli Stewart Copeland (perkusja), Andy Summers (gitara) oraz Henry Padovani (gitara), który należał do zespołu jedynie w pierwszym roku jego aktywności.
Angora zaprasza na dokument „Wielka Szpera”
Po seansie odbędzie się spotkanie z reżyserem Piotrem Weychertem, a także z Markiem Millerem, autorem książki „Wielka szpera”. To dokumentalne opowieści poświęcone jednemu z najtragiczniejszych okresów w historii łódzkiego getta. Zarówno film, jak i książka oparte są na relacjach świadków i ocalałych z akcji wysiedleńczej z getta łódzkiego, której ofiarami padły dzieci poniżej 10. roku