Ochman jest legendą co najmniej trzech pokoleń, także dla mnie, który z jego postacią zetknął się w głębokim PRL-u jako jednym z czczonych z wielkiego kręgu polskich muzyków budujących markę Polski. Jego nazwisko wymieniało się jednym tchem z Teresą Żylis-Garą, Teresą Wojtaszek-Kubiak, Kazimierzem Kordem, Antonim Witem, Henrykiem Czyżem, Krzysztofem Pendereckim, Witoldem Lutosławskim, Henrykiem Mikołajem Góreckim,
Tag: kultura
Chopin trafił do arktycznego skarbca. Rękopisy zdeponowane na Svalbardzie
Dziewięć optycznych analogowych nośników z rękopisami i korespondencją Fryderyka Chopina zostało zdeponowanych w Światowym Archiwum Arktycznym.
Kazik w podróży. Grenada – między dwoma kulturami
Korzystając z ładnej pogody, podróżnik poszedł do Mirador de San Nicolás, punktu widokowego, z którego podziwiać można stojącą na wzgórzu Alhambrę. Twierdzę tę co roku odwiedza nawet 3 miliony osób! Zamek odegrał bardzo ważną rolę w historii kraju. Panujący emir Muhammad XII uznał siłę monarchów Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego i przekazał im klucze do mauretańskiej Alhambry. Wydarzenie z 1492 roku oznaczało oddanie zarządzanego przez ponad
Miłość, Montmartre i Gershwin. Jazz pod paryskim niebiem
Twórca poszukujący, łączący style i techniki, doskonale czujący publiczność, jej potrzeby i skalę pojmowania języka tańca. Najnowsza premiera, która 28 marca odbyła się na scenie Opery Nova w Bydgoszczy, owocuje wszystkim, co składa się na artystyczną pozycję Pastora. „Amerykanin w Paryżu” do muzyki George’a Gershwina jest nie tylko kolejnym dowodem żywotności tej muzyki, ale i
Tajemnice zaszyte w ścianach. Sala Kongresowa w Warszawie
Sala Kongresowa, będąca częścią Pałacu Kultury i Nauki, została oddana do użytku w lipcu 1955 r. Mogła pomieścić 2880 widzów. Miejsca znajdowały się na trzech poziomach: amfiteatr, loże, balkony. Stanowi rozległy kompleks centrum kongresowego z salami konferencyjnymi. Same kuluary liczą 2500 mkw. Przez lata obiekt zachował oryginalny wystrój i wyposażenie wnętrz, głównie w socrealistycznym stylu.
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Giedroyc został patronem 2026 roku („Angora”, nr 3/26), lecz jego najbliższej współpracownicy nie uhonorowano. Niech więc Zofia Hertz będzie patronką choćby tego jednego dnia – zbliżającego się Dnia Kobiet. – Na głowie Zosi była od początku cała administracyjna strona „Kultury” – kontynuował Giedroyc. – Stała się główną bohaterką tej historii nie tylko dzięki swej energii, ale
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
– Zacznijmy od tego, że Dubaj i kraje arabskie w mediach społecznościowych są przedstawiane jako raj. U ciebie w książkach jest zupełnie przeciwnie – często to piekło. Gdzie tak naprawdę leży granica między marketingiem a rzeczywistością? – Nie zgodziłbym się do końca z jednym i z drugim skrajnym określeniem. Faktem jest, że Dubaj uwielbia pokazywać się światu jako absolutny
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Szkoci jedzą faszerowane baranie żołądki. W Palatynacie Reńskim, w południowo-zachodniej części Niemiec, niedaleko granicy z Francją, podadzą tam też podobnie zrobiony żołądek, tyle że świński, a do tego kufel piwa lub tutaj, akurat w tym regionie, częściej parę kieliszków białego wina. Ten faszerowany żołądek świński to było ulubione danie nieżyjącego już kanclerza Helmuta Kohla. We Francji zajadają się faszerowanym łbem cielęcym. To z kolei był przysmak dwóch prezydentów V
Kulinarna wędrówka po Francji. Pikardia, Normandia, Pireneje
Najpierw Kanał La Manche i Atlantyk Między ziemią a morzem – tak nazywa się te regiony Francji. To Pikardia i Normandia. Odpływy ogałacające z morza kilometry plaż, po których chodzimy jak po betonie. Takie twarde. Zbieramy omułki, dzikie ostrygi i wbijające się w piasek z niezwykłą szybkością „patyczaki”. To żyjątka, które mieszkają w podłużnych muszlach, mniej więcej dziesięcio -, dwunastocentymetrowych. A potem – poza ostrygami – wszystkie małże lądują
Zgliszcza i złoto. Powrót Zwingera do dawnej świetności
W 1999 roku pojechałem nocnym pociągiem z łódzkiego Widzewa do Drezna. Kiedy wyszedłem z imponującego budynku dworca głównego, ukazał mi się ponury widok. Ogromne połacie miasta były puste. Pamiętam, że gdy wszedłem na dach tzw. długiej galerii Zwingera, zobaczyłem ciemniejsze kwadraty i prostokąty na ziemi – ślady po fundamentach kamienic, które tam stały przed drugą