W Polsce przyzwyczailiśmy się, że jak się gdzieś idzie, to jednym ciągiem. Wychodzimy z domu i zatrzymujemy się, jak dojdziemy do celu. Spacer z Hiszpanem to coś zupełnie innego. Wymaga dużo cierpliwości, a czasami dla osób, które lubią szybko załatwiać swoje sprawy, może być denerwujący. Chodzi o następujące co 5 – 10 minut przystanki. Hiszpanie lubią zrobić przerwę w spacerze, podczas której
Tag: kultura
20 albumów i 240 utworów. Niezwykły projekt Jacka Telusa
– Jesteś bodaj pierwszym na świecie artystą, który stworzył tak gigantyczny projekt: muzykę do dzieł Szekspira. Skąd pomysł na coś takiego? – Kocham poezję i niezwykle cenię wszelkich twórców w jakiejkolwiek dziedzinie, a już poetów w szczególności. To ludzie działający w pewnej niszy, z dala od medialnych braw, często pomijani przez czytelników. I taki oto człowiek, zdając sobie sprawę, że świat go
Trzecia wojna. Recenzja Skiby
Warto czasem zajrzeć, co dzieje się poza głównym nurtem, także w tych offowych teatrach, bo i takie sceny Warszawa posiada jako prawdziwa metropolia i stolica kultury. Trudno przebić Berlin w liczbie teatrów, bo tam jest ich aż sto pięćdziesiąt, ale i w Warszawie jest w czym wybierać. Polecam Państwu mały, kameralny teatr Potem-o-tem, przy ul.
Panie przodem. Recenzja Skiby
Obecnie niby się to zmienia, ale nadal żyjemy w świecie i kulturze dowcipów o głupich blondynkach, bo tych o głupich blondynach po prostu nie ma. Zdaniem sporej części szowinistów kobieta nie zna się na piłce nożnej, prowadzeniu samochodu czy zarządzaniu firmą. Generalnie powinna zajmować się podawaniem piwa i mieć duże cycki. Te wszystkie stereotypy wyśmiewa
Kraj na skraju mapy. Korea Południowa jako państwo fatalistów?
Żołnierz szybko się odwrócił i tyle go widziałem. Przypomniała mi się scena z filmu „Pułkownik Kwiatkowski”, gdy zagubiony kapitan Stefańczuk, szef wiejskiego posterunku UB, pyta z niedowierzaniem wiceministra bezpieczeństwa publicznego: – To ja mam źle mówić o Armii Czerwonej?
Hymny narodów świata. Amazonas (Kolumbia)
Amazonas jest najrozleglejszym departamentem Kolumbii (jedna trzecia obszaru Polski), ale mieszka tu niespełna sto tysięcy mieszkańców, co sprawia, że region jest jednym z najrzadziej zaludnionych w kraju. Jego nazwa pochodzi od rzeki Amazonki, nazwanej tak przez hiszpańskiego konkwistadora Francisco de Orellanę (1511 – 1546), który wspomniał, że jego ekspedycję atakowały dzikie kobiety, przypominające mityczne Amazonki.
Fenomen gitary. Jimi Hendrix – człowiek, który zmienił rocka
Nowe odkrycie Jest przede mną pudełko zawierające 3 albumy winylowe oraz krążek Blu-ray Hendrixa. Autor tych płyt uważany jest za najlepszego gitarzystę wszech czasów, a trafiły one do sklepów z okazji 50. rocznicy premiery jego trzeciego albumu, zatytułowanego „Electric Ladyland” (1968). Oprócz tego podwójnego longplaya – z dźwiękiem po tzw. remasteringu – w zestawie są
Gala David di Donatello 2026. Triumf kina autorskiego i hołd dla mistrzów
Lubimy festiwale filmowe, bo przypominają, że kino to nie tylko kolejna premiera filmu wrzuconego w piątek na platformę i obejrzanego w dresie między kolacją a snem. To na festiwalach rodzą się mody, kariery, zachwyty, skandale i rozczarowania, o których branża mówi miesiącami. Wiedząc o tym, czekamy na czerwony dywan w Cannes, Złotego Lwa w Wenecji, ostre werdykty z Berlina, niezależne odkrycia z Sundance Film Festival i
Hymny narodów świata. Catamarca
Zanim przybyli tam Hiszpanie (Diego de Almagro zwany El Viejo w 1536), przez kilka tysiącleci ziemie te były zamieszkane przez rdzenną ludność. Potem pojawili się imigranci, głównie Hiszpanie, ale nie zdominowali pierwotnej populacji. Tak powstała współczesna populacja, składająca się głównie z białych i Metysów. Gospodarka prowincji jest jedną z najbardziej zróżnicowanych w kraju; opiera się na górnictwie, przemyśle, handlu, turystyce, hodowli i rolnictwie.
Rozpoznawalność zyskał po latach. Dziś Piotr Salata nie tylko śpiewa
Animacją kultury zajmował się już wcześniej. Obok kariery solowej czas poświęcał na pracę instruktora muzyki w Osiedlowym Klubie „Kaesemek”. – Zaczynałem w tym samym Domu Kultury, w którym teraz pracuję. Wtedy w ramach spółdzielni mieszkaniowej zawiązał się Klub „Kaesemek”. Jedna z naszych pracownic została tam kierowniczką, zaproponowała mi etat instruktora. I tak, z małymi przerwami, byłem tam przez 30 lat. Grywałem też w