Potocznie mówi się Fratria – spółka Karnowskich i miliony przypisuje się braciom. Ale jak wiadomo, gdy jest dużo, to zawsze bywa za mało. Brali więc Karnowscy garściami, narzekali na „prześladowania systemu” i żebrali o więcej. Nic nie wskazywało, by w biznesie braci mógł nastąpić kryzys. Jacek i Michał pławili się w sukcesach wydawniczych jak pączki
2025-12-08
Okno na media. Wielki rozbrat Karnowskich
Andrzej Maślankiewicz