R E K L A M A
R E K L A M A

Uzdrawianie przez wiatry, czyli szarlatan potrzebny od zaraz

Określenie „działalność duszpasterska” nie oddaje istoty praktyk pastora Christa Penelope, stojącego na czele kościoła Seven Fold Holy Spirit Ministries w południowoafrykańskim mieście Giyani. Natchniony kapłan uzdrawia bowiem wiernych bąkami. 

Rys. Piotr Rajczyk

Kaznodzieja przysiada nad potrzebującym i wypuszcza z siebie leczniczą chmurkę. „Ważne, by bąk był blisko nozdrzy danej osoby, tak aby moc uzdrawiania mogła przedostać się do ciała i wykonać swoją pracę” – czytamy w wywiadzie. Informacje o gazowej kuracji szybko dotarły do władz odpowiedzialnych za kult religijny. Nie wiedzieć czemu, pastora zganiono. Wieści dotarły też do mediów zagranicznych. Niezwykle lapidarnie opisał nową metodę daleki słowacki portal, używając dwóch słów: „Lieči prdmi”. Wielebnego kapłana ośmieszono – i to globalnie. Ale wiara jest silniejsza. Członkowie kościoła z Giyani, jak i sam czarnoskóry cudotwórca, odpowiedzieli zawistnikom, że potrzebujących jest wielu i leczniczych spotkań poniechać nie sposób. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-14

Piotr Rajczyk na podst.: „Pamiętniki Lekarzy” Wydawnictwo ZUS. Warszawa 1939; M. Udziela „Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego” (1891); dailystar.co.uk; edinburghlive.co.uk; South Africa Independent News