Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało w środę wieczorem czasu wschodnioamerykańskiego o zakończeniu kolejnej serii operacji wojskowych wymierzonych w Iran. Według komunikatu amerykańskie siły przeprowadziły działania określane jako samoobronne, uderzając w szereg celów na terytorium Iranu. Ataki miały objąć m.in. zdolności rozpoznawcze i obserwacyjne irańskiej armii, systemy łączności oraz stanowiska obrony przeciwlotniczej.
W operacji uczestniczyły jednostki Korpusu Piechoty Morskiej, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej USA, wykorzystując precyzyjne środki rażenia przeciwko obiektom uznanym za zagrożenie dla amerykańskich wojsk oraz statków handlowych poruszających się po wodach regionu.
Odmienne relacje
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o przeprowadzeniu odwetowych ataków na 18 ważnych celów w regionie. Władze w Teheranie ogłosiły również, że przy użyciu dronów zaatakowano 5. Flotę Marynarki Wojennej USA stacjonującą w Bahrajnie, jednak doniesienia te nie zostały oficjalnie potwierdzone.
Iran poinformował także o zamknięciu żeglugi w cieśninie Ormuz. Odmienną ocenę sytuacji przedstawił CENTCOM, według którego ruch statków handlowych przez ten szlak pozostawał kontynuowany.
Tego samego wieczoru prezydent USA Donald Trump przekazał, że prowadził bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami władz irańskich, którzy mieli zwrócić się do niego z prośbą o wstrzymanie ataków na Iran. Trump zapowiedział, że bombardowania wkrótce ustaną, jednocześnie zaznaczając, że w przypadku braku porozumienia ze strony Iranu następnego dnia mogą zostać wznowione intensywne działania militarne. Teheran zaprzeczył jednak, jakoby irańscy urzędnicy kontaktowali się z amerykańskim prezydentem.
Ujawnienie zapasów uranu
W tym samym czasie Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej przyjęła wspieraną przez USA rezolucję wzywającą Iran do ujawnienia pozostałych zapasów wzbogaconego uranu oraz umożliwienia inspektorom ich kontroli. Jak przypomniała agencja Reuters, amerykańsko-izraelskie ataki przeprowadzone w czerwcu 2025 roku doprowadziły do zniszczenia lub poważnego uszkodzenia irańskich zakładów wzbogacania uranu. Jednocześnie oceniano, że znaczna część wcześniej wyprodukowanego materiału, w tym uranu wzbogaconego do poziomu zbliżonego do wojskowego, mogła przetrwać.
Rezolucję skrytykował stały przedstawiciel Iranu przy ONZ w Wiedniu, Reza Najafi. Ocenił on, że dokument jest niekorzystny i nie służy rozwiązaniu sytuacji w obecnych warunkach. Według niego decyzja dodatkowo komplikuje już i tak niestabilną sytuację, kruche zawieszenie broni i niedokończone negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.