Michał Wiśniewski (53 l.) potwierdził koniec związku z Polą (40 l.) w krótkim filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. „Oświadczenia są po to, aby uciąć spekulacje na przyszłość – mówi wokalista na nagraniu. – Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam. I to jest jedyny komentarz (…). Bardzo gorąco proszę, ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci, o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i, co mogę powiedzieć, trzymam za moją jeszcze żonę i siebie kciuki, abyśmy wyszli z tego jak najmniej poranieni”. Małżonka nie była zaskoczona, ale – jak twierdzi – zaskoczone były dzieci. „Oświadczenie mojego męża jest jego perspektywą – napisała w sieci. – To, co mogę potwierdzić, to fakt, że się rozstajemy. Nie chcę i nie będę wchodzić w szczegóły, ze względu zarówno na młodsze, jak i starsze dzieci, które o tej sytuacji dowiedziały się z opublikowanego wideo. To dla nas naprawdę trudne”. Potem – jak to ma w zwyczaju – opublikowała jeszcze wartą Instagrama sentencję: „Kiedy nie jest dobrze, pamiętaj, że to nie będzie trwać wiecznie”. Co ciekawe, już kilkadziesiąt godzin później oboje poszli do telewizyjnych śniadaniówek. Najpierw on zjawił się w „Halo tu Polsat”, ona dzień później w „Pytaniu na śniadanie”. Chociaż oboje unikali odpowiadania na pytanie o rozwód, to trudno było pozbyć się wrażenia, że pojawili się w telewizji nieprzypadkowo i wyłącznie po to, żeby podtrzymywać zainteresowanie sobą. Tylko czekać, jak wbrew zapowiedziom zaczną komentować swoje małżeństwo i powody rozstania. Historia naszego szo ł-biznesu zna takie przypadki i nie trzeba ich daleko szukać: Katarzyna Cichopek (43 l.) i Marcin Hakiel (42 l.) też zarzekali się, że nie będą nic mówić. I o ile ona dość szybko zaniechała komentarzy, o tyle on do tej pory nie może przestać. Niektórzy są nawet zdania, że tancerz ponowne zainteresowanie mediów zawdzięcza rozwodowi.
Michał Wiśniewski do życia w blasku fleszy jest przyzwyczajony nie od dziś. Wielu z nas pamięta jeszcze, że w 2003 roku ślub piosenkarza z Mandaryną, czyli Martą Wiśniewską (48 l.), był transmitowany przez TVN. W stacji pracował wtedy Krzysztof Ibisz (61 l.) i to on zdawał relację z wypasionego ślubu w katedrze lodowej w Kirunie za kołem podbiegunowym. Gości na wesele przywiozły samoloty, wszystko kosztowało dwa miliony złotych, co na tamte czasy było kwotą zawrotną. Za tę cenę można było wtedy kupić kilka pokaźnych apartamentów. Potem oboje wpuścili do swego życia kamery, jeszcze raz biorąc udział w reality show „Jestem, jaki jestem”. Przez dwa sezony co niedziela przed telewizorami zasiadało cztery i więcej milionów ludzi. Program na zawsze zmienił polski szoł-biznes, przesuwając daleko granice tego, co celebryci są skłonni ujawnić dla sławy i pieniędzy przed szeroką publicznością. Wbrew pozorom Mandaryna nie była jego pierwszą żoną – wcześniej, w czasach wczesnej popularności Ich Troje, Wiśniewski ożenił się i po pięciu latach rozwiódł z wokalistką grupy Magdą Femme (54 l.). Nie mieli dzieci. To małżeństwo utrzymywano w tajemnicy, bo Michał był wtedy gwiazdą i miał sprawiać wrażenie faceta „do wzięcia”. Mandaryna w zespole tańczyła i przygotowywała układy taneczne. Z czteroletniego związku z Michałem ma dwoje dzieci: Xaviera i Fabienne.
Wiele lat po rozwodzie Michał tak podsumował to rozstanie w podcaście Pauliny i Macieja Orłosiów: „Dzisiaj jesteśmy dorosłymi ludźmi. Wtedy byliśmy dwudziestokilkulatkami. Dziś na pewno podjęlibyśmy inne decyzje (…). To była najgorsza decyzja, jaką podjąłem, ale nie zamierzam do niej wracać. Stało się, jak się stało”. Trzecia żona Wiśniewskiego, Anna Świątczak (48 l.) znów – jak pierwsza – towarzyszyła mu na scenie, śpiewając. To małżeństwo też przetrwało pięć lat i też doczekało się dzieci: na świat kolejno przychodziły córki: Etiennette i Vivienne. Rok po rozwodzie z Anią Michał brał już ślub z czwartą żoną, córką trenera narciarskiego Dominiką Tajner (47 l.). Wytrwali razem aż siedem lat. Niespełna trzy miesiące po rozwodzie Wiśniewski już oświadczał się Poli, a ślub wzięli w marcu 2020 roku. Z powodu pandemii wesele wyprawili dopiero dwa lata później. Mają dwóch synów Falco i Noela, co daje łączną sumę sześciu pociech pana Wiśniewskiego.
Na razie kochliwy wokalista wyleciał do Mediolanu, ale pewnie wkrótce dowiemy się, że znów zakochał się na zabój. W malowniczej Italii zebrało mu się na wspominki. Na widok włoskiej rzeczki w Val di Sole napisał w sieci: „Wygląda to jak w Wiśle, gdzie tańczyłem z babcią Dominiki w wodzie”. Rzeczona Dominika została zresztą poproszona przez media o komentarz do piątego rozwodu swojego byłego męża. „Decyzje o rozstaniu są zawsze bardzo trudne, ale czasami są też najlepszym rozwiązaniem jakiejś sytuacji” – powiedziała w rozmowie z portalem Jastrząb Post. – Oczywiście Michał może liczyć na moje wsparcie, podobnie jak on wspierał mnie przy moim rozejściu. Darzymy się wzajemnym szacunkiem – dodała była, czwarta żona. Dominika nie jest jedyną eksmałżonką, o której artysta wspomniał po ogłoszeniu rozstania z Polą. Cztery dni po opublikowaniu oświadczenia Wiśniewski wrzucił do sieci stare zdjęcie z Mandaryną, rozgrzewając internet do czerwoności: „Wiedziałam, że coś jest na rzeczy”. „Na pewno do siebie wrócą” – pisali rozentuzjazmowani fani. Mandaryna milczy. Czy to wymowne milczenie? Nie wiadomo. Jedno jest pewne, ten serial jeszcze się nie kończy.