Szroeder u Wojewódzkiego
W podcaście WojewódzkiKędzierski Natalia Szroeder (31 l.) odniosła się do często powracającego tematu – oceniania kobiet przez pryzmat wyglądu. Zapytana przez Kubę Wojewódzkiego (62 l.) o to, czy komplementy dotyczące urody bywają dla niej krępujące lub umniejszające, odpowiedziała z dużą szczerością i dystansem. Przyznała, że nie odbiera takich słów negatywnie: – Zawsze jest mi miło, gdy ktoś komplementuje moją urodę i jest mi jeszcze milej, gdy ktoś komplementuje moją muzykę. Jednocześnie wyraźnie podkreśliła, że nie chce być sprowadzana wyłącznie do wyglądu. – Na pewno ja siebie nie definiuję przez to, jak wyglądam. Zwróciła też uwagę na upływ czasu i własną świadomość zmian: – Myślę, że mam dużą świadomość tego, że czas mija. Jestem bardzo refleksyjną osobą. I dodała: – Lubię swoje fizis, lubię to, jak wyglądam, lubię się ze sobą. W dalszej części rozmowy pojawił się wątek presji współczesnych mediów i kultury szybkiego obrazu. Piosenkarka nie ukrywa, że uroda może być dla młodych artystek zarówno atutem, jak i potencjalnym obciążeniem. W jej przypadku najważniejsza pozostaje muzyka. – Jestem bardzo dumna z tego, co w ostatnich latach udało mi się muzycznie zrobić.
Jolanta Kwaśniewska szczerze o zięciu
Jolanta Kwaśniewska (70 l.) rzadko pozwala sobie na osobiste wyznania, dlatego jej ostatni wywiad, który przeprowadził z nią Mariusz Szczygieł w programie Rozmowy (nie)wygodne, wzbudził spore zainteresowanie. Była pierwsza dama w szczery sposób opowiedziała o życiu rodzinnym, a szczególnie o relacji swojej córki, Aleksandry Kwaśniewskiej, z jej mężem, Kubą Badachem. Nie miała żadnych wątpliwości, gdy została zapytana o talent muzyczny Badacha. – Super! Wspaniały! – odpowiedziała bez chwili zawahania. Przyznała jednak, że początki tej relacji były dla niej pewnym zaskoczeniem. – Oleńka puściła mi wtedy jego Zauchową płytę „Bądź moim marzeniem” – i pokochałam wtedy i jego głos, i Kubę. Z biegiem lat pierwsze wrażenie przerodziło się w coś znacznie głębszego. Dziś Kwaśniewska nie ukrywa, że Badach jest ważną częścią ich rodziny. – To jest naprawdę fajny facet. Cieszymy się, że… że mamy go w rodzinie. Zasugerowała także, że w związku Aleksandry i Kuby widzi odbicie własnego małżeństwa. To porównanie nie jest przypadkowe – dla Kwaśniewskiej trwała relacja opiera się na partnerstwie, wspólnych wartościach i wzajemnym wsparciu. Wszystko wskazuje na to, że jej córka znalazła właśnie taką miłość.
Koszula jak po wypadku z żelazkiem
Stylizacje gwiazd często wywołują skrajne emocje, ale tym razem to nie eleganckie garnitury czy klasyczne suknie przyciągnęły uwagę, ale… koszula Wojciecha Szczęsnego (36 l.). Podczas imprezy FC Barcelona bramkarz pojawił się w modelu, który internauci natychmiast ochrzcili mianem „przypalonego żelazkiem”. Na wydarzeniu nie zabrakło znanych twarzy – obok Szczęsnego i jego żony Mariny Łuczenko- Szczęsnej bawili się także Robert Lewandowski i Anna Lewandowska. Choć konkurencja stylizacyjna była spora, to właśnie nietypowa koszula bramkarza skradła cały show. W sieci momentalnie pojawiła się lawina komentarzy. Internauci żartowali, że piłkarz „zasnął przy prasowaniu” albo padł „ofiarą mody”. Jak to jednak często bywa w świecie luksusu – to, co wygląda na przypadek, jest starannie zaprojektowane. Okazało się, że koszula pochodzi od marki Vetements, znanej z projektów kontrowersyjnych i przełamujących schematy. Największe zaskoczenie budzi jednak cena. Model, który wywołał tyle śmiechu, kosztuje 800 – 870 dolarów, czyli ponad 3 tysiące złotych. Nawet w promocji trzeba za niego zapłacić blisko 2700 zł – czytamy na Pudelku.
Ania Rusowicz żyje w celibacie
Wpis Ani Rusowicz (43 l.) wywołał prawdziwą burzę w sieci i trudno się temu dziwić – artystka poruszyła temat, o którym mówi się rzadko i zwykle półgłosem. Chodzi o wyznanie: Żyję od kilku lat w celibacie… i uważam, że celibat jest sexy. Nie ograniczyła się jednak do prowokacyjnego hasła. W swoim poście szerzej opisała mechanizmy, które – jej zdaniem – rządzą współczesnymi relacjami. Zwróciła uwagę na emocjonalny pośpiech i potrzebę „zapełniania pustki” drugim człowiekiem. – Po trudnych związkach ludzie rzucają się w wir relacji po to, by siebie dopełnić. Jej zdaniem to droga donikąd, bo prawdziwe źródło problemu leży znacznie głębiej. Nie zabrakło też krytyki współczesnych narzędzi randkowania. Wokalistka uważa, że aplikacje nie sprzyjają budowaniu głębokich więzi. – Lojalność, bliskość, czułość… nie znajdziemy tego na popularnych portalach randkowych. Najwięcej emocji wzbudziła jednak jej definicja miłości. W kontrze do współczesnej kultury, która często łączy ją z fizycznością, wokalistka napisała: – Miłość to nie seks… a spokój, łagodność, akceptacja, oddanie. Dla jednych to głos rozsądku i dojrzałości, dla innych – przesadna idealizacja.
Wiśniewski wierzy w „klątwę” programu?
Decyzja Michała Wiśniewskiego (53 l.) o tym, by konsekwentnie unikać udziału w programie Taniec z gwiazdami, od lat budzi ciekawość. Fani chętnie zobaczyliby go na parkiecie, jednak artysta pozostaje nieugięty i – jak się okazuje – ma dość nietypowy powód. W rozmowie z Faktem przyznał, że nie chodzi o brak czasu czy niechęć do formatu, ale o coś, co sam nazywa „pechową zależnością”. Opowiada, że za każdym razem, gdy pojawiał się w show w roli gościa muzycznego, działo się coś, co trudno uznać za przypadek. – Zauważam taką przypadłość. Śpiewałem w „Tańcu z gwiazdami” trzykrotnie… Za każdym razem, jak zaśpiewałem, to para odpadała. Ten powtarzający się schemat sprawił, że zaczął traktować sytua cję z przymrużeniem oka, ale jednocześnie z wyraźnym dystansem. W jego relacji pojawia się nawet nuta humorystycznej „klątwy”: – Chyba nie chcieli byście mnie w jury. Generalnie raczej nie przynoszę tam szczęścia specjalnie. Wokalista twierdzi, że uczestnicy programu reagują na jego obecność nerwowo, jakby przeczuwali nieszczęśliwy zbieg okoliczności. – Jak para słyszy, że Michał Wiśniewski przychodzi dla nich zaśpiewać, to jest blady strach.