Dzisiaj gwiazdy, zamiast promować cudze kremy, ciuchy i knajpy, wolą zakładać swoje marki i zatrzymywać więcej zysków. Sedno w tym, że sama siła nazwiska na flakonie czy szyldzie nie pociągnie biznesu na dłużej, gdy brakuje ognia prawdziwego zaangażowania. Nawet najbardziej rozpoznawalne nazwiska przekonały się, że fani bez większego wysiłku potrafią odróżnić autentyczną pasję od biznesu sklejonego głównie z gwiazdorskiego statusu. Brad Pitt wszedł w tę rzeczywistość, gdy zaprezentował Le Domaine, luksusową linię kosmetyków do pielęgnacji skóry.
Subskrybuj