Banderas się nie zatrzymuje. Bo – jak sam twierdzi – nie potrafi. Ma w metryce sześć i pół dekady, ale więcej żyć niż niejeden kot. I to dosłownie: to on dał głos Kotu w Butach w filmach z serii „Shrek” – bajkowemu łobuziakowi z wielkimi oczami, który zawsze cało wychodzi z tarapatów. A przecież wszyscy pamiętamy go jako Zorro – bohatera w czarnej masce i pelerynie, który walczył o sprawiedliwość i serca kobiet. Albo jako gitarzystę-mściciela w „Desperado”, gdzie strzelał szybciej, niż mówił. Był też partnerem Toma Hanksa w przełomowym filmie „Filadelfia”, namiętnym kochankiem Madonny w musicalu „Evita” i tajemniczym wampirem w „Wywiadzie z wampirem”, obok Brada Pitta i Toma Cruise’a. W filmach Pedra Almodóvara – najbardziej znanego hiszpańskiego reżysera – grał role pełne emocji i cierpienia, jak w „Bólu i blasku”, gdzie wcielił się w postać wzorowaną na samym reżyserze. W Hollywood grał u największych: Rodrigueza, Soderbergha, Allena. Raz był twardzielem, raz romantykiem, raz komediantem. I to właśnie sprawia, że Banderas wymyka się wszelkim szufladkom.
Subskrybuj