R E K L A M A
R E K L A M A

Oddaliśmy jej przyszłość. AI pożera świat

– Zostaliśmy kupieni za 20 dolarów miesięcznie przez Open AI – nieco prowokacyjnie mówi Jakub Szymczuk z Kanału Zero. – Wielu z nas uwierzyło w jeden z najpiękniejszych mitów Doliny Krzemowej, w utopię o wielkiej demokratyzacji sztucznej inteligencji. Że ta rewolucyjna technologia będzie powszechnie dostępna dla każdego, spełniając ideał równości. Niestety, tak się nie stało.

Rys. Katarzyna Zalepa

Ujął to dosadnie, po premierze Astra GPT-6, Remigiusz Kinas, informatyk i komercyjny badacz sztucznej inteligencji. Jego zestawienie dotyczy zużycia mocy i potrzeb materiałowych urządzenia.

Jedna doba pracy takiego klastra AI to tyle prądu, ile pobiera na dobę około 900 tys. polskich gospodarstw domowych. Wystarczyłoby to jednemu gospodarstwu na 2500 lat. Stanowi to zarazem mniej więcej 1 proc. średniego dobowego zużycia prądu w Polsce. Można to również przeliczyć na pobór energii 100 tysięcy czajników włączonych jednocześnie.

Wspomniany klaster to około 800 szaf serwerowych, które ustawione obok siebie miałyby długość ponad 800 m. Przy ustawieniu ich jedna na drugiej powstałaby wieża wysokości 3,1 km – to prawie pięć Pałaców Kultury.

Pojawia się pytanie, czy zwykły użytkownik będzie miał taki sam dostęp jak największe korporacje. Ktoś wszak musi wydać pieniądze, by tę sztuczną inteligencję stworzyć i uruchomić. Dziś wydaje się, że jest tania, ponieważ oferuje się darmowe wersje i abonamenty za kilkadziesiąt dolarów. Producenci wydają jednak setki miliardów dolarów na procesory, serwerownie i energię elektryczną. No i liczą na zwrot z inwestycji.

Dochodzi problem z zapewnieniem energii na potrzeby AI. Szymczuk wyzłośliwia się nad polskimi politykami, którzy od wielu lat „budują” elektrownię jądrową. Albo sieci energetyczne, które nie były projektowane pod zapotrzebowanie serwerowni, pobierających tyle mocy, ile małe miasto. Kolejnym kłopotem jest woda potrzebna do chłodzenia. – W jednym z austriackich miast pozwolenie dla centrum danych Google’a przewiduje możliwość odprowadzenia nawet 5,8 mln l ogrzanej wody dziennie – podaje Szymczuk.

Jednak chodzi nie tylko o koszty. – Jeśli najlepsza sztuczna inteligencja stanie się jednym z najważniejszych narzędzi gospodarki, to kto będzie kontrolował energię, centra danych i pieniądze? I kto wystawi nam prawdziwy rachunek?

2026-09-20

(BM) na podst. Kanał Zero, „GPT-6 tylko dla bogatych. Ukryty koszt AI”, 2.09. 2026