* * * *
– We wstępie do swojej książki „Góralu, czy ci nie żal? Opowieści o zatraceniu” obiecujesz szczerą spowiedź i zrzucenie górali z piedestału. Nie boisz się, że po tej lekturze będziesz musiała wyprowadzić się z Podhala?
– Nie, bo moi bohaterowie, górale, sami zgodzili się o sobie opowiedzieć. Nie robię więc nic przeciwko nim i przeciwko swoim braciom. Spotykam się z ogromnym niezrozumieniem naszej grupy – mam wrażenie, że Polacy przeszli zgrabnie od miłości do górali do nienawiści wobec nich. Najpierw nas gloryfikowano, odmalowując w XIX wieku nie do końca prawdziwy obraz górala i to do niego przez niemal wiek ludzie się odnosili, w końcu dostrzegając dysonans. Dlatego chciałam, żebyśmy sami o sobie opowiedzieli, o tym, co nam w duszy gra, kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy tacy, a nie inni. W tej książce otwieramy się przed czytelnikami, zdradzamy nasze słabości, wystawiając się oczywiście na ocenę, świadomie. Chcemy dyskusji o tym, co się zmieniło, jak zaradzić złu, jesteśmy na tę dyskusję gotowi, ale wyłącznie jeśli będą używane merytoryczne argumenty.
Galicyjski chłop był najniższy w Europie
– Przypominasz bolesną prawdę, że galicyjski chłop był kiedyś najniższy w Europie – z powodu niedożywienia. Na ile to dawne widmo biedy i głodu ukształtowało dzisiejszą pracowitość Podhalan?
– Całkowicie. Bieda to moim zdaniem jeden z najważniejszych czynników, który nas ukształtował. Mało kto wie, że ten najpiękniejszy kawałek ziemi nasi przodkowie musieli wyrwać naturze pazurami, dosłownie. Życie tutaj zawsze było niezwykle trudne. Ta ziemia nigdy nic nie urodziła, rolnictwo było żadne, więc tu codziennością była i wciąż jest nieustanna walka z naturą. Dlatego między innymi tak boleśnie odebraliśmy utratę Tatr, naszych Tatr, w których mogliśmy hodować owce i bydło. To dzięki pasterstwu górale przetrwali najtrudniejsze czasy, wyrzucenie nas z Tatr było więc jak odebranie nam tożsamości. Owszem, turystyka okazała się złotym interesem, dzięki któremu odbiliśmy się od biedy, ale jej widmo wpisane jest w nasze DNA. I jeśli górale czegokolwiek się boją, to właśnie biedy. W związku z tym nie pogardzą żadną pracą, żadnej pracy się nie wstydzą i pracę szanują jak mało co na tym świecie. I to oraz niewiarygodna pracowitość od zawsze odróżnia nas od innych.
Subskrybuj