W Normandii używa się ton masła – to w końcu kraina krów i jabłek. Stąd sery, masło, cydr i calvados, który dodaje się tam nawet do omułków. W Prowansji natomiast masło uchodzi za truciznę, bo liczy się tylko oliwa. I nie dotyczy to wyłącznie Prowansji – podobnie jest choćby w Toskanii.
Subskrybuj