R E K L A M A
R E K L A M A

Francuzi wiedzą, jak podawać zupy. Sekret tkwi w smaku i prostocie

Dzisiejszy felieton jest dla tych, którzy czegoś nie lubią. Są tacy, którzy nie znoszą zup. „Bo od dzieciństwa mnie nimi karmiono”. „Bo jak się napcham zupą, to już mam dość i nie mogę drugiego dania” – powiadają. Są i tacy, którzy nie cierpią śledzików anchois. „Bo za słone. Strasznie słone”. Spróbujmy przekonać jednych i drugich do tego, czego tak bardzo nie lubią. 

Fot. Pixabay

Francuzi dzielą świat zup na kilka gatunków. Żadna z nich nie trafia na stół w takich wielgachnych talerzach, jakie spotykamy w Polsce. Ta tradycja skończyła się razem ze świstem gilotyny. W dużych talerzach serwowano zupy w czasach Ludwików. Później wracały na francuskie stoły niejednokrotnie, ale dziś zupę w trzech odmianach dostaniemy w małej miseczce, po azjatycku. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-05

Marek Brzeziński