– W ostatnich dniach zdobył pan kolejne ośmiotysięczniki i zjechał pan z nich na nartach. Gratulacje.
– Dziękuję. Znalazł mnie pan w bazie pod Mount Everestem. Nie mam na nic czasu, z odpoczynkiem słabo, bo zostawiłem sprzęt w górach i musiałem dzisiaj wcześnie rano pójść po niego. Jestem tutaj sam, a wymagań od razu dużo. Trzeba wysłać zdjęcia, odpalić kamerę, przygotować materiały, a szczerze mówiąc, nienawidzę tego. Straszne technologie weszły, różne dziadostwa, nie ma już niestety spokojnego miejsca na ziemi. Pogoda wyśmienita, zrobiłem nawet pranie, mam nadzieję, że wyschnie. Chodzę w krótkich spodenkach, świeci piękne słońce.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj