W łódzkich szkołach zakończyła się inicjatywa, której celem jest zmiana perspektywy i nadanie nowego kierunku współczesnej edukacji. Projekt „Prawo na Start” skupia się przede wszystkim na najmłodszych obywatelach naszego kraju – uczniach szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Dzieciństwo przemija szybciej, niż zdążymy to zauważyć. W pogoni za dobrymi ocenami i wynikami egzaminów często zapominamy, że ci młodzi ludzie już za chwilę znajdą się w świecie pełnym decyzji, obowiązków i konsekwencji. W świecie, do którego szkoła nie zawsze ma zasoby ani możliwości, by ich do niego przygotować.
„Prawo na Start” to nowoczesna, praktyczna i niezwykle potrzebna odpowiedź na pytania, które od lat powracają w rozmowach rodziców i nauczycieli: jak przygotować dzieci i młodzież do dorosłego życia? Kiedy zacząć? Czy szkoła jest do tego odpowiednim miejscem?
O czym jest „Prawo na Start”?
Inicjatywa objęła uczniów w szerokim spektrum wiekowym – od najmłodszych klas po młodzież licealną. Zajęcia dostosowano do wieku tak, aby przełożyć skomplikowane zagadnienia ze świata dorosłych na angażujące, przystępne i zrozumiałe warsztaty.
Dzieci i młodzież żyją dziś w przestrzeni nasyconej polityką, problemami społecznymi i pojęciami prawnymi. Słyszą o nich w telewizji, radiu, internecie, a także w rozmowach dorosłych. Inflacja, podatki, ustawy, ceny mieszkań czy nawet najnowsze modele sztucznej inteligencji. Dla młodych to często daleka, obca rzeczywistość, a dla dzieci „sprawy dorosłych”. Tymczasem prawo, państwo i społeczeństwo nie zaczynają obowiązywać dopiero w dniu osiemnastych urodzin.
Organizatorzy projektu od lat pracują z młodzieżą i widzą, że choć uczniowie potrafią podać definicję fotosyntezy czy wymienić historyczne postacie, to nie mają pojęcia, czym różni się umowa o pracę od zlecenia. Radzą sobie z równaniami, lecz nie potrafią wyjaśnić, jak funkcjonują podatki i dlaczego je płacimy. Świetnie zdają egzaminy, ale w zderzeniu z codziennymi, dorosłymi sprawami gubią się.
„Prawo na Start” powstało z potrzeby odejścia od przekonania, że dzieci są zbyt małe, a młodzież ma jeszcze czas, by rozumieć otaczający ich świat.
Wykłady i prezentacje zastąpione przez doświadczenie
Tym, co wyróżnia „Prawo na Start”, jest sposób prowadzenia zajęć. Klasyczne wykłady i prezentacje ustępują miejsca symulacjom oraz ćwiczeniom. Uczniowie przestają pełnić rolę biernych słuchaczy i stają się aktywnymi uczestnikami, których opinia naprawdę ma znaczenie. Skomplikowane pojęcia ze świata dorosłych stają się zrozumiałe, ponieważ młodzi mogą ich doświadczyć, zamiast próbować wyobrazić sobie abstrakcyjny koncept.
Nauka przez zabawę
Dzieci z młodszych klas wcielały się w role sędziów, prokuratorów i adwokatów. Każde zajęcia zaczynały się od wylosowania scenariusza, np.:
„Wyśmiewana w internecie koleżanka”,
„Ktoś poprosił cię o dane osobowe”,
„Sztuczna inteligencja w wypracowaniu”,
„Oklejona gumą do żucia ławka szkolna”.
Na pierwszy rzut oka to codzienne, zwyczajne sytuacje, jednak w rzeczywistości kryją podstawowe dylematy prawne i społeczne. Dzieci analizowały je krok po kroku: co tak naprawdę się wydarzyło, kto ponosi odpowiedzialność, jakie byłyby konsekwencje, jak powinien zachować się świadek i w jaki sposób można pomóc osobie pokrzywdzonej. Dowiedziały się także, jaką rolę pełnią adwokat, sędzia i prokurator.
Młodzi uczestnicy dyskutowali, wymieniali się argumentami, a przy pomocy pytań naprowadzających tworzyli własne „prawo” i ustalali konsekwencje swoich decyzji – czasem karę, a czasem jej brak. Uczyli się rozwiązywania konfliktów, współpracy, szukania kompromisów i dostrzegania, że odpowiedzialność zaczyna się dużo wcześniej, niż im się wydawało. Co najważniejsze, odkrywali, że prawo nie jest abstrakcją, lecz podstawowym narzędziem funkcjonowania społeczeństwa.

Zbudujmy własne państwo
W przypadku starszych uczniów podstawą nauki była rozbudowana symulacja tworzenia państwa. Grupa zaczynała od scenariusza, w którym nie istniały żadne instytucje, system prawny ani podatki. Uczestnicy otrzymywali karty postaci zawierające informacje o tym, kim są, ile zarabiają, jakie mają potrzeby i priorytety. Na tej podstawie wspólnie budowali fundamenty funkcjonowania swojego państwa.
Zaczynało się od najważniejszych pytań: od czego właściwie zacząć? Jak ustalić podatki i według jakich zasad? Kto powinien płacić więcej, a kto mniej? Co należy finansować w pierwszej kolejności? Jak podzielić odpowiedzialności między państwo a obywateli? Każde z tych pytań prowadziło do szerszej dyskusji o realnych mechanizmach działających w Polsce i na świecie m. in.: o ochronie zdrowia i jej finansowaniu, o dostępie do usług publicznych, o zadaniach administracji, a także o politycznych i społecznych konsekwencjach podejmowanych decyzji.
Szczególnie wartościowe było to, że uczniowie obserwowali zmianę własnych poglądów. Kiedy wcielali się w różne role społeczne, znikało podejście upartych indywidualistów, a pojawiało się zrozumienie potrzeb innych. Pomysły typu „wszyscy powinni płacić tyle samo” szybko ustępowały refleksji: a co z osobami o mniejszych dochodach Hasło „pomoc społeczna jest zbędna” zamieniało się w pytanie: jak mogłaby wyglądać, aby była sprawiedliwa?
A wraz ze wzrostem podatków rosła potrzeba wpływu na to, jak są wydawane.
W trakcie zajęć uczniowie poznawali także rodzaje umów, zasady przyznawania stypendiów, podstawy zakładania działalności gospodarczej oraz wyzwania, które wiążą się z codziennym funkcjonowaniem w społeczeństwie.
To podejście uwidacznia wartość projektu. Pokazuje, że należy dać młodym obywatelom narzędzia do zrozumienia świata, zanim on zacznie od nich czegoś wymagać. Pokazać, że dorosłość nie jest odległą zagadką do rozszyfrowania, lecz rzeczywistością, którą można poznać, oswoić i świadomie kształtować.
Zrozumieć dorosłość
Wielu uczestników przyznawało, że nie mieli świadomości, jak wiele ich czeka. Dorosłość była dla nich czymś odległym, przytłaczającym i abstrakcyjnym. Po warsztatach czuli się pewniej, chcieli wiedzieć więcej i podejmować pierwsze decyzje dotyczące własnej przyszłości już teraz.
Organizatorzy podkreślają, że celem projektu nie było jedynie przekazanie wiedzy, lecz przede wszystkim wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa, sprawczości i świadomości. Młode osoby często czują się zagubione w świecie pełnym fake newsów i informacyjnego chaosu. Projekt dał im przestrzeń do lepszego zrozumienia siebie i otaczającej ich rzeczywistości.

Nie o prawie, a o przyszłości
Choć nazwa może sugerować coś innego, „Prawo na Start” nie jest projektem „prawniczym”. To projekt o tym, jak ułatwić młodym start w dorosłość. O tym, jak budować odpowiedzialność, samoświadomość, umiejętność rozwiązywania problemów, podejmowania decyzji, szukania pomocy, dbania o siebie i innych.
W praktyce uczy:
jak działa świat,
jak funkcjonują instytucje publiczne,
jak podejmować decyzje z głową,
jak chronić swoje bezpieczeństwo,
jak być świadomym członkiem społeczeństwa,
jak korzystać z wiedzy, by ułatwić swoje życie.
To, że prawo jest częścią programu, wynika naturalnie z faktu, że jest ono elementem codziennego życia, a nie celem samym w sobie.
Nowa wizja edukacji
„Prawo na Start” pokazało, że młodzi naprawdę chcą rozumieć otaczający świat. Chcą wiedzieć, jak działa dorosłość, jakie mechanizmy rządzą codziennymi decyzjami i gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla nich. Coraz wyraźniej widać, że to, czego najbardziej brakuje im w edukacji, to przestrzeń na rozmowę o realnych problemach, które tak czy inaczej staną się ich codziennością.
Ten projekt pokazuje, że w szkole jest przestrzeń na praktyczną edukację, która wzmacnia poczucie sprawczości i przygotowuje do życia, a nie jedynie do egzaminów. To świadoma inwestycja w bezpieczeństwo, samodzielność i pewność siebie młodego pokolenia.
Łódź pokazała odwagę i wizję. Teraz czas, by cała Polska poszła za tym przykładem, bo młodzi ludzie nie mogą czekać, aż dorośniemy do ich potrzeb. Potrzebują tego już dziś!

Projekt został zrealizowany przez Fundację Generation Science, współfinansowany w ramach programu Mikrograntów 2025.