Pancerz kleszcza łąkowego działa jak chitynowy pendrive – w trakcie żerowania pajęczaki gromadzą na sobie pierwiastki znajdujące się w otoczeniu, dzięki czemu pomagają ocenić stan środowiska. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przeanalizowali 30 nieżerujących osobników, których twarde egzoszkielety mogą akumulować nawet metale ciężkie, dzięki czemu „zapisują” historię chemiczną otoczenia. Zwierzęta pochodziły z Czarnobyla, Warszawy i Kosewa Górnego. Wybrane miejsca reprezentowały odmienne profile zanieczyszczeń, co ułatwiało prace porównawcze. Wykorzystując metodę analityczną, polegającą na analizie obrazów powierzchni pancerza w ogromnym powiększeniu, badacze zidentyfikowali osadzone na oskórku pierwiastki.
Dane mogą posłużyć jako wczesny system ostrzegania przed zagrożeniami dla ludzi i zwierząt, wskazując na obszary o podwyższonym ryzyku zanieczyszczenia.