Szczęśliwy finał akcji ratunkowej humbaka o imieniu Timmy, który w na początku marca wpłynął do Bałtyku i w nim utknął. Akwen jest zbyt płytki dla morskich kolosów. Wieloryb ważący 12 ton kilka razy wplątywał się w sieci. Wpływał też na mielizny, z których bardzo trudno było mu się wydostać. Podjęto kilka akcji ocalenia go przed śmiercią, niestety bez sukcesu. Z każdym dniem jego stan się pogarszał. Ostatecznie wydano zakaz zbliżania się, żeby mógł spokojnie odejść. Jednak ssak wciąż żył. Wówczas dwójka niemieckich miliarderów postanowiła podjąć kolejną akcję ratunkową i sfinansować ją. W tym czasie losy Timmy’ego śledziły już w mediach tysiące osób. Pod presją społeczną ministerstwo środowiska wydało zgodę.
27 kwietnia humbak został nakierowany przez ratowników na specjalną zatapialną barkę, a następnie był nią transportowany przez kilka dni. 2 maja, gdy już nic mu nie groziło, został wypuszczony do Morza Północnego w pobliżu Danii. Uwolnione zwierzę o własnych siłach ruszyło we właściwym kierunku (na zachód), czyli na otwarte wody.