Ted urodził się w USA w rodzinie o polskich korzeniach. Rodzina Kaczyńskich przez lata mieszkała w Chicago, a jego ojciec pracował w rzeźni. Chłopak od wczesnych lat młodości wykazywał niezwykłe umiejętności matematyczne. Bez problemu dostał się na prestiżową uczelnię, a po skończeniu studiów obronił doktorat z matematyki. Pracował naukowo na Uniwersytecie Kalifornijskim. Zrezygnował jednak z kariery naukowej i zamieszkał w chacie na odludziu w stanie Montana.
Podczas studiów w Harvardzie został poddany poniżającemu eksperymentowi psychologicznemu, którego celem było badanie odporności psychicznej jednostek. To właśnie ten eksperyment mógł mieć wpływ na późniejsze decyzje Kaczyńskiego.
Film pokazuje przemianę wrażliwego i inteligentnego studenta w fanatyka, który dochodzi do wniosku, że ludzi trzeba uszczęśliwić na siłę. Ted Kaczyński uważał, że postęp cywilizacyjny i technologiczny nie czyni ludzi bardziej szczęśliwymi. Tu już krok do stwierdzenia, że rozwój to zguba ludzkości i trzeba go zatrzymać.
Kaczyński nie potrafił nawiązywać normalnych kontaktów z rówieśnikami, był aspołeczny, chciał być w gronie filozofów i największych myślicieli epoki, którzy uratują świat, ale z czasem zaczął ludźmi gardzić, odsuwać się od nich, bo nie rozumieli jego pokrętnych idei. Ted Kaczyński w pojedynkę wytoczył wojnę całej cywilizacji. Ukryty w lesie na głębokiej prowincji przez osiemnaście lat wysyłał bomby, które zabiły trzy osoby, a kilkadziesiąt poważnie raniły.
Przesyłki od Kaczyńskiego otrzymywali szefowie firm technologicznych, dyrektorzy linii lotniczych i przedstawiciele wielkich korporacji odpowiedzialnych za gigantyczne inwestycje przemysłowe. Policja nie mogła wpaść na trop „Unabombera”, bo tak media nazwały sprawcę zamachów. Toczyło się najdłuższe i najdroższe w historii FBI śledztwo.
Szalony matematyk wpadł, gdy zapragnął wytłumaczyć swoje intencje. Wysłał do prasy swój manifest, w którym tłumaczył zamachy walką z postępem technologicznym, który utożsamiał ze zgubą ludzkości. Styl listu, który opublikowały gazety, rozpoznał jego brat i zgłosił się na policję. Zatrzymanie „Unabombera” było już tylko kwestią czasu. Matematyk trafił do paki i otrzymał wyrok dożywocia.
Na temat Teda Kaczyńskiego nakręcono już kilka filmów dokumentalnych, a nawet serial. „Unabomber” inspirował nie tylko filmowców, ale także raperów – od Eminema do Quebonafide’a, którzy wspominali o nim w swych utworach.
Najnowsza produkcja uświadamia nam boleśnie, że osoby o nieprzeciętnie zdolnych umysłach mogą być równie niebezpieczne, jak uliczne tępaki z maczetami. Bądźmy więc ostrożni, słuchając takich, co się wywyższają, głosząc, że nie ma na świecie zbyt wielu ludzi mądrzejszych od nich.
Ocena: Wysoka fala