R E K L A M A
R E K L A M A

Bono szykuje petardę. Po 50 latach U2 rozpala emocje

Zespół U2 zapowiada premierowe nagrania i trasę koncertową pod elektryzującym tytułem „The Greatest Show On Earth”, czyli „Najwspanialsze widowisko świata”. Ale największą niespodzianką jest powrót do zespołu perkusisty Larry’ego Mullena Juniora, który przez długi czas zmagał się z problemami zdrowotnymi. Teraz legendarna czwórka znów jest w komplecie i zamierza udowodnić, że wciąż potrafi rzucić świat na kolana!

Fot. Wikimedia

Ten rok jest wyjątkowy dla zespołu, bo obchodzi w nim pięćdziesięciolecie działalności. Z tej okazji nie tylko przygotował nowe piosenki, ale 25 września dał w Dublinie na balkonie budynku przy Grafton Street niezapowiedziany koncert dla przypadkowych przechodniów. W programie były hity zespołu, takie jak „I Will Follow” (z urywkiem „Waiting on a Friend” grupy The Rolling Stones”), „With or Without You” (w nowej aranżacji), „One” (zakończony fragmentem „Purple Rain” Prince’a) i „Vertigo”. Wcześniej tego samego dnia zespół wrócił do korzeni, występując w swojej dawnej szkole średniej – Mount Temple Comprehensive School.

Chyba nie ma fana rocka, który by tych utworów nie słyszał. Grupa U2 ma na koncie 15 albumów, a 13 listopada ukaże się kolejny. Bono, jej wokalista, twierdzi, że będą na nim utwory różniące się nastrojem od tych, które ukazały się na EP-ce „Days of Ash” (premiera 18 lutego 2026). Jest na niej 6 nagrań komentujących tragiczne wydarzenia, które na przełomie roku bulwersowały ludzi na całym świecie. Piosenki potępiają inwazję Rosji na Ukrainę, zabójstwo mieszkanki Minneapolis Renée Good podczas działań deportacyjnych prowadzonych wobec imigrantów w USA, pobicie na śmierć w Iranie 16-letniej Sariny Esmailzadeh i zastrzelenie podczas zamieszek w okolicach Hebronu palestyńskiego aktywisty Awdaha Hathaleena. 3 kwietnia, a więc w piątek przed Świętami Wielkanocnymi, ukazała się jeszcze jedna premierowa EP-ka zespołu, zatytułowana „Easter Lily”, tym razem z mniej poruszającym przekazem, z pytaniami o przyjaźń, o wzajemne relacje i o znaczenie religii w życiu.

Nowa płyta, nowe wyzwania

Wokalista U2 twierdzi, że na nowym longplayu przekaz będzie podobny. W tekstach będzie więcej świętowania niż lamentu. Tytuł płyty „Carnaval De Luz” („Karnawał światła”) odnosi się do kalendarza liturgicznego i symbolizuje czas radosnej celebracji życia przed Wielkim Postem. Płytę zapowiadały 3 single. Teledysk do pierwszego, zatytułowanego „Street of Dreams” (premiera 7 lipca), nakręcono w Meksyku. Zespół gra na przyczepie ciężarówki przejeżdżającej przez miasto. W trakcie filmowania spadł ulewny deszcz. Muzycy schowali się do budynku, ale ich sympatycy czekali na zewnątrz i mokli. Żeby poprawić fanom humory, grupa wyszła z gitarami na balkon i – nie zważając na ulewę – zagrała dla nich akustyczny koncert z przebojami „Vertigo” i „Desire”. Kolejne single zapowiadające album to „Silencio” (premiera 24 września) i „The Greatest Show on Earth” (15 października). Ukazała się też mała płyta z piosenką „Fireflies” (debiut 24 lipca) firmowana przez U2 i Martina Garrixa. Utwór jednak nie znajdzie się na 16. płycie zespołu.

Koncerty jak z kosmosu

Grupa U2 długo nie podróżowała z występami. Ostatnio grała na scenie w 2023 roku, ale nie było to objazdowe tournée, jak 4 lata wcześniejsza trasa „The Joshua Tree Tour”, tylko rezydencja w Paradise (stan Nevada). Muzycy grali tam od 29 września 2023 do 2 marca 2024 w Sphere, w największej na świecie hali widowiskowej o kulistym kształcie, wznoszącej się niedaleko Las Vegas Strip. Czasza obiektu jest olbrzymim ekranem, na którym wyświetlane są obrazy widoczne z dużej odległości. W środku znajduje się gigantyczny, zakrzywiony ekran LED o rekordowej rozdzielczości 16K, który otacza widownię, tworząc iluzję trójwymiarowej przestrzeni bez konieczności używania okularów VR. Aby dźwięk filmów i koncertów był klarowny, zamontowanych jest 1900 zestawów nagłaśniających, wyposażonych w ponad 160 tysięcy głośników, z których muzykę można kierować do różnych sektorów widowni. Grupa U2 zainaugurowała funkcjonowanie tego obiektu serią koncertów pod wspólną nazwą „U2:UV Achtung Baby Live at Sphere”.

Perkusista znów w grze

Rezydencja różniła się od wcześniejszych występów U2, bo zabrakło na niej perkusisty zespołu, którym jest Larry Mullen Junior. Muzyk nie mógł wystąpić z powodu operacji szyi, pleców i stawów oraz wymaganej po tych zabiegach rehabilitacji. Chodziło o wyleczenie jego licznych dolegliwości wywołanych długoletnią grą na perkusji.

W Sphere zastąpił go przy bębnach urodzony w Wamel niderlandzki muzyk, Bram van den Berg, znany z pop-rockowej grupy Krezip, w której gra od 2004 roku. Był to pierwszy raz od 1978 roku, kiedy grupa nie grała w najbardziej znanym czteroosobowym składzie, który – oprócz Bono (prawdziwe nazwisko Paul David Hewson) i Mullena – tworzą gitarzysta The Edge (David Howell Evans) i basista Adam Clayton.

Skład taki funkcjonuje od 25 września 1976 roku. Wcześniej zespół działał pod nazwami Feedback i The Hype, a członkami byli też gitarzyści Dik Evans i Ivan McCormick. W niektórych publikacjach wymieniany jest również Peter Martin, ale on nie grał na żadnym instrumencie, tylko przyniósł wzmacniacz i gitarę na pierwszą próbę. Głównym inicjatorem wspólnego muzykowania był Mullen. Kiedy miał 14 lat, wywiesił na tablicy ogłoszeniowej w szkole kartkę o treści „perkusista szuka muzyków do zespołu”. Młodzi instrumentaliści ćwiczyli w jego domu, a kiedy już potrafili razem grać, wzięli udział w uczniowskim konkursie młodych talentów. Nie było w szkole prawdziwej sceny, więc wystąpili na treningowych matach. Tak zaczęło się ich wspólne granie. Swoją pierwszą EP-kę – już jako 4-osobowy zespół U2 w znanym do dziś składzie – nagrali w 1979 roku. Zawierała ona 3 nagrania i nosiła tytuł „U2 Three”. Ich pierwszy album to „Boy”, który ukazał się w październiku 1980 roku.

Klip do utworu „Street of Dreams” pokazał, że muzycy lubią atmosferę latynoskiej stolicy. Potwierdził to wybór miejsca na rozpoczęcie przyszłorocznej trasy, bo również w stolicy Meksyku, dokładnie 23 lutego, wystartuje ona na tamtejszym stadionie. 

2026-10-31

Grzegorz Walenda