W konferencji uczestniczyli Piotr Zieliński, prezes Stowarzyszenia Obrony Praw Przedsiębiorców STOPP, Łukasz Miernik, przedsiębiorca i organizator zbiórki podpisów pod petycją, oraz mecenas Krzysztof Rutkowski, specjalizujący się w prawie akcyzowym. Spotkanie prowadził Tomasz Chmal.
Przedsiębiorcy przekonywali, że przygotowane przez Ministerstwo Finansów zmiany w opodatkowaniu e-papierosów uderzą przede wszystkim w polskie małe i średnie firmy, podczas gdy ich beneficjentami staną się międzynarodowe koncerny tytoniowe.
– Zorganizowaliśmy to spotkanie jako przedsiębiorcy z sektora małych i średnich firm, aby przedstawić nasze stanowisko w sprawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Dzisiaj jest moment szczególny, ponieważ ustawa została uchwalona przez Sejm, zaakceptowana przez Senat i obecnie czeka na podpis Prezydenta RP – mówił Piotr Zieliński.
Podwyżka dla polskich firm, ulga dla koncernów?
Najwięcej kontrowersji budzi proponowana zmiana stawek akcyzy. Zgodnie z przedstawionymi podczas konferencji wyliczeniami podatek od płynów do e-papierosów ma wzrosnąć z 1,44 zł do 2,20 zł za mililitr, czyli o ponad 52 proc. Jednocześnie, jak przekonywali uczestnicy spotkania, zmiana zasad opodatkowania wkładów do e-papierosów, czyli tzw. podów, ma oznaczać zmniejszenie ich obciążeń podatkowych o ponad 90 proc.
Zdaniem przedsiębiorców jest to szczególnie niekorzystne dla polskiego rynku. Produkcją płynów do e-papierosów zajmują się bowiem przede wszystkim rodzime małe i średnie firmy, podczas gdy gotowe wkłady są w dużej mierze importowane z Azji przez międzynarodowe koncerny.
– Mamy więc sytuację, w której odpuszcza się zagranicznym koncernom, a dokręca śrubę rodzimym producentom – przekonywał mecenas Krzysztof Rutkowski.
Przedstawiciele branży zarzucają również Ministerstwu Finansów odejście od wcześniej przyjętej mapy akcyzowej, która miała zapewniać przedsiębiorcom przewidywalność podwyżek do 2027 roku.
Jak przypominał Rutkowski, jeszcze niespełna dwa lata temu akcyza na płyny wynosiła 55 groszy za mililitr. Po wejściu w życie nowych przepisów ma osiągnąć 2,20 zł, a więc czterokrotnie więcej.
Przedsiębiorcy ostrzegają przed szarą strefą
Kolejnym argumentem podnoszonym podczas konferencji było ryzyko rozwoju nielegalnego handlu. Według szacunków przytaczanych przez uczestników spotkania szara strefa odpowiada już za 58 proc. rynku płynów do e-papierosów.
Przedsiębiorcy obawiają się, że kolejne podwyżki akcyzy zwiększą opłacalność przemytu oraz nielegalnej produkcji, szczególnie że płyny do e-papierosów są stosunkowo łatwe do wytworzenia.
– Zapowiadana zmiana wymusi ograniczenie legalnej produkcji i zepchnie znaczną część rynku w obszar szarej strefy. Wiele małych polskich firm po prostu nie wytrzyma tego finansowo – ostrzegał Łukasz Miernik.
Jak wskazywano podczas spotkania, problemem będzie również konieczność zwiększenia zabezpieczeń akcyzowych, które legalni producenci muszą ustanawiać na potrzeby prowadzonej działalności. Wyższe stawki podatku oznaczają większe kwoty zamrożonego kapitału, co może szczególnie dotkliwie odbić się na płynności finansowej mniejszych przedsiębiorstw.
Uczestnicy konferencji krytykowali także tempo prac legislacyjnych. Ich zdaniem przewidziane 14-dniowe vacatio legis oraz okres przejściowy do 1 stycznia nie zapewniają firmom wystarczającego czasu na dostosowanie działalności do nowych warunków.
Miliony złotych na badania
Przedmiotem apelu do prezydenta są również regulacje przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia, przewidujące obowiązek przeprowadzania kosztownych badań składu płynów do e-papierosów.
Według przedstawionych przez branżę wyliczeń koszt pojedynczego badania ma wynosić około 18 tys. zł. Dla przedsiębiorstw oferujących dziesiątki lub setki wariantów produktów może to oznaczać konieczność ponoszenia wielomilionowych wydatków każdego roku.
„Przeprowadzenie kompletu badań będzie stanowiło dla tych firm obciążenie często przekraczające roczne zyski” – ostrzegają autorzy listu skierowanego do prezydenta.
Ich zdaniem wprowadzenie nowych wymogów może doprowadzić do wycofania części produktów z rynku, a nawet zakończenia działalności przez niektóre polskie przedsiębiorstwa.
Rząd chce uszczelnienia rynku
Ministerstwo Finansów przedstawia jednak odmienne stanowisko. Resort argumentuje, że proponowane regulacje mają przede wszystkim uszczelnić rynek oraz wyrównać warunki konkurencji między działającymi na nim podmiotami.
Przedsiębiorcy kwestionują tę argumentację. Ich zdaniem skutki nowych przepisów mogą okazać się odwrotne do zamierzonych, ponieważ wzrost cen legalnych produktów zwiększy atrakcyjność nieopodatkowanego obrotu.
„Jedynymi beneficjentami tych zmian będą zajmujące się przemytem grupy przestępcze i międzynarodowe koncerny tytoniowe” – przekonują autorzy listu.
Sygnatariusze apelu liczą, że prezydent Karol Nawrocki uwzględni ich argumenty i zawetuje obie ustawy. Na poparcie swoich postulatów przedstawili petycję, pod którą – jak informują – podpisało się około 120 tys. obywateli.
Decyzja prezydenta będzie miała znaczenie nie tylko dla polityki podatkowej i zdrowotnej państwa, lecz także dla przyszłości polskich przedsiębiorstw działających na rynku wyrobów nikotynowych.