We wrześniu Ukraina przeprowadziła zmasowany atak z wykorzystaniem około 130 dronów, które miały zaatakować cele w 11 rosyjskich regionach oraz na okupowanym Krymie. W związku z nasileniem tego typu operacji Wołodymyr Zełenski ostrzegł branżę lotniczą, że korzystanie z rosyjskiej przestrzeni powietrznej wiąże się obecnie z realnym zagrożeniem.
Pierwsze decyzje linii lotniczych
Według Zełenskiego do Kijowa zaczęły docierać informacje o pierwszych decyzjach przewoźników dotyczących ograniczenia lub rezygnacji z połączeń z rosyjskimi lotniskami. Prezydent podkreślił, że wcześniejsze ostrzeżenia Ukrainy nie były jedynie hipotetycznym scenariuszem, lecz odnosiły się do faktycznej sytuacji związanej z intensyfikacją działań z użyciem bezzałogowców.
Trzeba chronić życie. Ukraina oficjalnie poinformowała już organizacje międzynarodowe i partnerów o rzeczywistej sytuacji w rosyjskiej przestrzeni powietrznej – powiedział Zełenski.
Lotnictwo cywilne zagrożone
We wtorek Zełenski zapowiedział działania mające doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania rosyjskiej przestrzeni powietrznej. W opublikowanym komunikacie skierowanym do linii lotniczych, firm ubezpieczeniowych oraz podmiotów korzystających z najważniejszych rosyjskich portów lotniczych wskazał, że skala obecności ukraińskich dronów nad Rosją może powodować coraz większe zagrożenie dla lotnictwa cywilnego.
Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu – żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę. Choć rosyjskie władze nie informują o tym w należyty sposób, rosyjska przestrzeń powietrzna będzie de facto zamykana: wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Moskwa zamiata temat pod dywan?
W ocenie Zełenskiego rosyjskie władze nie przekazują opinii publicznej wystarczających informacji o związanym z tym ryzyku, podczas gdy sytuacja może w praktyce prowadzić do stopniowego ograniczania możliwości bezpiecznego korzystania z rosyjskiego nieba.
Zełenski zaapelował także, by ambasadorowie przebywający zarówno w Ukrainie, jak i w Moskwie przekazywali swoim rządom informacje dotyczące sytuacji w rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
Pierwsze decyzje przewoźników mogą wskazywać, że ostrzeżenia Ukrainy zaczynają wpływać na funkcjonowanie połączeń lotniczych z Rosją. W środę turecki tani przewoźnik Pegasus Airlines odwołał co najmniej jeden rejs na trasie Bodrum–Moskwa. Lot miał odbyć się 2 września krótko po północy. Informację o odwołaniu połączenia przekazał rosyjski kanał informacyjny Ostorożno Nowosti na Telegramie.